Strona główna

Ogloszenia
oraz Intencje

Historia
Księża
Wnętrze kościoła
Patron
Duszpasterstwo
Naczynia liturgiczne
Nuty

HISTORIA PARAFII

Parafia w Kunowie powstała w 1281 roku. Pierwszy kościół był drewniany z trzema ołtarzami. Ołtarz główny z kamienia a boczne z drzewa. Patronem parafii jest św. Władysław król węgierski żyjący w latach 1040-1095, o którym kronikarz Gall Anonim pisał, że "stał się jakby rodowitym Polakiem z życia swego i obyczajów." Tę pierwszą świątynię rozebrano w 1625 roku - wtedy również rozpoczęto budowę nowego kościoła.

W 1625 roku zbudowano nawę główną a w dwanaście lat później dobudowano nawy boczne. Świątynię zbudowano z kamienia kunowskiego a fundatorem dzisiejszego kościoła był ks. Szymon Koch, który jako proboszcz parafii z własnych dochodów i oszczędności - bez niczyjej pomocy - to piękne dzieło swego życia zostawił przyszłym pokoleniom parafian, którzy do dnia dzisiejszego pamiętają o Fundatorze w swoich modlitwach. Po śmierci, ks. Szymon Koch został pochowany w grobach kościelnych pod wielkim ołtarzem.
Na chwałę Bożą i pożytek dusz ludzkich świątynię konsekrował biskup pomocniczy z Krakowa, Zygmunt Czyżowski, dnia 8 X 1656 roku.

Jest to kościół trójnawowy - nawa główna jest wyższa od bocznych. Prezbiterium długie i szerokie - zamknięte w kształcie półkola. Całość tworzy budowlę prostą, zwyczajną, pozbawioną ciekawych elementów architektonicznych. W 1850 roku wymieniono i wstawiono nowe ołtarze boczne wykonane z kamienia kunowskiego. Wymiana była związana z bogato rozwijającym się w tym czasie przemysłem obróbki kamienia w Kunowie Było wielu rzemieślników-artystów znanych ze swej pracy nie tylko w kraju ale i za granicą, np.: w Niemczech. Kościół parafialny otrzymał wtedy sześć ołtarzy.

Ołtarz Matki Bożej Bolesnej (lewa strona prezbiterium) z obrazem malowanym przez artystę malarza pochodzenia żydowskiego, Józefa Buchbindera na wróconego na katolicyzm /+1909/ o dwóch kolumnach korynckich podpierających gzymsowanie. Ołtarz ten ufundował miejscowy proboszcz, ks. Jan Chryzostom Dąbrowski /1846-1864/.



Zobacz większe...

Ołtarz Przemienienia Pańskiego (prawa strona prezbiterium) również z kolumnami korynckimi ofiarował świątyni, ks. Antoni Dąbrowski - kaznodzieja i kapelan hospicjum dla ubogich w Kunowie /1864-1870/.



Zobacz większe...

Ołtarz Matki Bożej Różańcowej, św. Anny Samotrzeciej ofiarowane przez Bractwo Różańcowe. Szczególnymi ofiarodawcami byli seniorzy Bractwa: Wincenty Goliński, Stanisław Szumliński i kantorzy: Józef Stróżycki i Wojciech Szlemiński. Ten ołtarz ufundowano w 1849 roku.

Otarz poświęcony patronowi parafii, św. Władysławowi wystawił Sołtys miejscowości Bukowie, Paweł Rożalski wraz ze swoją małżonką, Józefą z Zaczków w 1851 roku i tak na nim napisali: "Boże! Zysk pracy i oszczędności Tobie poświęcamy".

Pieśń ku czci św. Władysława


Zobacz większe...

Ołtarz poświecony św. Janowi Nepomucenowi z rzeźbą świętego w kamieniu, wystawił dziedzic dóbr chocimowskich, Ludwik Popiel w 1851 roku. Natomiast w bocznym ołtarzu z wizerunkiem św. Sebastiana umieszczono 1 listopada 1867 roku obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy malowany na desce przez artystę z Warszawy. Przed tym obrazem wierni modlą się we wszystkich swoich potrzebach, doznają wielu łask o czym świadczą wota umieszczone przy ołtarzu.

Miłe wrażenie stwarza ołtarz główny: cztery kolumny w stylu jońskim podpierają gzymsowanie górne, pośrodku umieszczono duży obraz przedstawiający Chrystusa na krzyżu, pod którym stoi Matka Boża i św. Jan Ewangelista. Po bokach ołtarza stoją kamienne figury świętych Patronów Polski: św. Wojciecha i św. Stanisława ufundowane przez Katarzynę Sadkowską w 1867 roku. Ofiarodawcą obrazu w głównym ołtarzu był ks. Proboszcz Szymon Koch, co potwierdza umieszczony w rogu herb rodowy ks. Kocha, data oraz ligatura imienia, nazwiska i tytułów fundatora.



Zobacz większe...

Drewniana ambona jest w stylu późnego prowincjonalnego baroku. Daszek ambony stanowi piękna rzeźba w kształcie gołębicy, poniżej godła czterech ewangelistów. Ambonę oraz chrzcielnicę ufundował ks. Szymon Koch.

Okazałą dzwonnicę wybudował ks. Proboszcz Władysław Fudalewski w 1896 roku wykonano ją według projektu artysty malarza, Gersona. Wykonano ją z kamienia kunowskiego. Pod dzwonnicą znajdują się katakumby gdzie spoczywają zmarli kapłani. Kościół otacza 14 stacji drogi krzyżowej wykonane w firmie Szpetkowskiego w Warszawie w 1896 roku. Ostatnia stacja umieszczona została na zewnętrznej stronie prezbiterium. Inicjatorem tego zbożnego dzieła był ks. Władysław Fudalewski /1893-1907/.

Cmentarz grzebalny założono około 1810 roku. Powiększony został w 1894 roku, powtórnie w 1930, 1981 i 2005 roku. Jest to jeden z większych najstarszych cmentarzy w okolicy.

Kompleksowe odnowienie świątyni miało miejsce w latach 1982-1992.

Powierzchnia nawy głównej wraz z bocznymi wynosi 373 m?2;. Kubatura nawy głównej wraz z bocznymi:
2 767, 40 m3

Parafia posiada akta parafialne od 1592 r.

Przechodniu, niech to piękno świątyni parafialnej i zawarta w niej ofiarność ludzkiego serca - obudzi w tobie szacunek dla niej i wzniesie Twoje serce ku Bogu ,dawcy wszelkiego dobra.


Zobacz powiększenie...

Z MONOGRAFII Ks. Aleksandra Bastrzykowskiego

ZAŁOŻENIE PARAFJI W KUNOWIE.

Rubrycela z 1873 r. podaje, że parafja w Kunowie założona była 1281 r.1). Zapewne musiały być jakieś dokumenty, na zasadzie których 1281 rok był zaznaczony jako czas erekcji parafji. Gdyby istotnie tak było, założenie parafji przypisaćby należało Pawłowi Przemankowskiemu, który był biskupem krakowskim od 1266 do 1292 r. 2) i lubił przebywać tutaj, oddając się namiętnie łowom myśliwskim w kniei kunowskiej. Kunów bowiem od najdawniejszych czasów był posiadłością biskupów krakowskich, z których jeden, jako dziedzic tego miejsca założył parafję i uposażył w ziemi i dziesięcinach ze stołu biskupiego, przybrawszy św. Władysława, króla węgierskiego za patrona parafji i kościoła. W każdymbądź razie z wszelką pewnością twierdzić można, że założenie parafji nastąpiło między 1192, a 1327 rokiem, rok bowiem 1192 jest rokiem ukończenia procesu kanonizacyjnego św. Władysława króla 3) patrona założonej parafji, w roku zaś 1327 według dokumentów watykańskich plebanem Kunowa był ks. Dobrzesław4), a więc musiała być i parafja. Kościół w Kunowie należał do prepozytury i oficjalatu w Kielcach i dekanatu kunowskiego, w obręb którego na początku XVIII wieku wchodziły parafje: Gąsawa, Grzegorzewice, Chybice, Jastrząb, Iłża, Krynki, Krzyżanowice, Kunów, Mamina, Mirzec, Mychów, Pawłów, Skarżysko, Szewna, Wąchock, Waśniów i Wierzbnik5).

1) Catalogus Ecclesiarum et Cleri Saecularis ac Regularis Dioecesis Sandomiriensis pro Anno Domini 1873, Str. 44.
2) Katalog biskupów, prałatów i kanoników krakowskich przez ks. Ludwika Łętowskiego. I. 182-221.
3) O. Władysław Szołdrski C. SS. R. Święty Władysław Król Węgierski. Str. 94.
4) Monumenta Poloniae Vaticana. I. 168-169. 243. Theiner T. 260. 280.
5) Visitatio Interna et Externa Ecclesiarum Praeposituralium, Parochialium, Hospitalium, et aliorum Beneficiorum in Decanatibus Bodzantinen et Kunovien. consistentium. Per me Venceslaum Hieronymum de Bogusławice Sierakowski protunc Episcopum Cestren. Coadiutorem Livoniae et Piltin.

178
Kościół drewniany szpitalny św. Leonarda w Kunowie według rysunku z 1820 r., rozebrany około 1824 r.
SZCZEGÓŁY O PIERWOTNYM DREWNIANYM KOŚCIELE W KUNOWIE

Według protokółu najdawniejszej wizytacji parafji dokonanej 1597 r.1) z polecenia kardynała Jerzego Radziwiłła, biskupa krakowskiego, drewniany kościół w Kunowie pod wezwaniem św. Władysława króla węgierskiego, był w dobrym stanie, miał trzy ołtarze: wielki z kamienia konsekrowany, a dwa z drzewa z portatylami; cyborjum również z drzewa 2). W kościele było trzy srebrne kielichy, srebrna monstracja, krzyż na wielkim ołtarzu

Custodem Coronarum Regni, Canonicum Cracovien. uti et tanquam Praepositum Kielcen. Anno 1738 die 29 Iulii inchoata et successive anno 1739 die 14 Mansis lunii terminata et peracta. Str. 167, 537.
1) Ex libris Visitationum Beneficiorum Diaec. Cracovien. per Reverend. olim Kazimierski, Praepositum Tarnovien Nominatum Epum Kijovien. conscript. Sub sigillo V. Capituli Esiae Cathedr. Cracovien. extractum. (Arch. parafjalne).
2) Tamże.

179

srebrny z podstawą cynową, jeden pacyfikał srebrny, drugi z kości słoniowej, ampułki i świeczniki cynowe1). Według protokółu wizytacji parafji dokonanej 1610 r. przez Andrzeja Zagórnego prepozyta kieleckiego, rocznica konsekracji drewnianego kościoła w Kunowie pod wezwaniem św. Władysława króla węgierskiego obchodzona była w pierwszą niedzielę po święcie św. Franciszka Serafickiego 2). Według notatek plebanów tutejszych byl to pierwotny drewniany kościół, zbudowany przez jednego z biskupów krakowskich, którzy od zarania ustanowienia biskupstwa krakowskiego, otrzymali Kunów jako uposażenie stołu swojego3). Według protokółu wizytacji parafji dokonanej 21 stycznia 1748 r.
1) Tamże.
2) Visitatio Ecclesiarum in Decanatu Kielcensi, Kunoviensi et Andreoviensi per Rmum Dominum Andream Zagorny Praep. Kielcen, anno 1610 peracta. Arch. na Wawelu.
3) Luźnie zebrane papiery. (Arch. parafialne).

180

przez Wojciecha Domańskiego, doktora filozofji, kanonika kurzelowskiego, dziekana bodzentyńskiego, proboszcza we Wzdole, poprzedni drewniany kościół w Kunowie rozebrany przez ks. Szymona Kocha, był to pierwotny kościół zbudowany przez biskupa krakowskiego, założyciela parafji w Kunowie1). Powyżsi wizytatorzy posługiwać się musieli dokumentami z pierwszej ręki, z któremi niewiadomo co się stało. Kościół ten zębem czasu zniszczony, został rozebrany 1625 r. i przeniesiony gdzieindziej 2).

OPISANIE TERAŹNIEJSZEGO KOŚCIOŁA

Kościół przedstawia się dość okazale z pewnej odległości, widziany z bliska traci na uroku, nie przedstawia bowiem żadnych osobliwości. Stoi na wzgórzu lekko zniżającem się ku wschodowi i panującem nad okolicą. Okolony wieńcem drzew, wśród których przeważają lipy i akacje. Wielkim ołtarzem zwrócony na

1) Pracpositura Kielcensis complectens Bodzantinensem et Kunoviensem decanatus sub felicissimo Regimine Celsissimi Principis Illustrissimi et Reverendissimi Domini Dni Andreae Stanislai Kostka Comitis in Załuskie Załuski Dei et Apostolicae Sedis gratia Episcopi Cracoviensis Ducis Severiae visitata per M. Adalbertum Domanski Phiae Doctorem Canonicum Curelovien. Decanum Bodzantinensem in Wzdoł Curatum. Anno Dni 1748, 21 ianuarii. (Arch. Kurii Książęco-Arcyb. w Krakowie. Nr. 37).
2) Erectio Cancionatoris in oppido Kunov. Acta Episcopalia Vol. 54. Fol. 189-190. Archiw. Kurji Książęco-Arcyb. w Krakowie.

181

wschód, zbudowany został kosztem ks. Szymona Kocha, herbu Nałęcz, kanonika kolegjaty Wszystkich Świętych w Krakowie i plebana tutejszego. Budowa kościoła trwała 12 lat. 1625 r. została zbudowana nawa główna, 1635 r. nawa boczna od północnej strony, 1637 r. nawa boczna od południowej strony. Zbudowany z kamienia łupanego w miejscowej skale, o trzech nawach nakryty blachą bądź żelazną, bądź cynkowaną, wyglądem swoim zewnętrznym niemiłe robi wrażenie z racji niestarannej, a nawet niedbałej swojej budowy. Jest brzydki, tak jak brzydkie są budowle wszystkie w Kunowie, tak jak brzydki jest wygląd wszystkich domów w okolicy. Konsekrowany 8 października 1656 r. przez Zygmunta z Czyżowa Czyżowskiego, biskupa lacedemońskiego i sufragana płockiego, opata paradyskiego, proboszcza pułtuskiego, kanonika warszawskiego, wreszcie biskupa kamienieckiego 1663 r. (zmarłego 1664 r.). Rocznice konsekracji obchodzono w niedzielę po święcie św. Franciszka Serafickiego.1/1682 r. staraniem ks. Stanisława Sadowskiego, protonotarjusza apostolskiego, kanonika kieleckiego i plebana tutejszego, została zbudowana na kościele wieżyczka, która jednak nie dotrwała dotąd, gdyż obecna jest z 1850 r. Przypory czyli skarpy podpierające kościół, nikłe i nieosobliwe. Nawa przez dwa rzędy filarów na trzy części przedzielona, z nich środkowa jest znacznie wyższa od bocznych. Prezbiterium szerokie i długie, półkolem zamknięte. Kościół został ogrodzony również kosztem dopiero co wspomnianego ks. Kocha, ogrodzenie naprawione zostało około 1818 r. staraniem ks. Jana Łempickiego, kanonika honorowego kolegjaty, a potem katedry sandomierskiej, który przykrył je płytami kamiennemi, czyli płazami, jak mówiono dawniej. 1896 r. ks. Władysław Fudalewski dla rozszerzenia cmentarza przykościelnego zniósł chylące się do upadku od strony północnej nieforemne ogrodzenie z czasów ks. Kocha i urządził dla odsłonięcia widoku ogrodzenie sztachetowe z lanego żelaza, z tego także roku pochodzą następujące starannie wyryte napisy na dwóch kamiennych słupkach umieszczonych wśród sztachet: 1) od strony południowej: "Póki czas mamy, czyńmy dobrze Gal. VI. 10; 2) od strony północnej od dzwonnicy: "Gdy się schodzicie każdy z was
1) Visitatio Interna et Externa esiarum in decanatibus Bodzantinen et Kunovien per Venceslaum Sierakowski inchoata 29 iulii 1738 a. terminata 1739 an. Arch. par.

182

ma psalm, ma naukę, ma wykładanie, wszystko niech będzie ku zbudowaniu. Paw. do Kor. 14, 26". Na słupku od plebanii: "A wszystko niech się dzieje uczciwie i wedle porządku. 1 Kor. 14, 40".
W murze od północy, południa i zachodu wmurowane są stacje Męki Pańskiej wykonane w firmie Szpetkowskiego w Warszawie, stacja XIV umieszczona w ścianie kościelnej od wschodu. Wszystkie stacje w pięknem obramieniu wykonanem z kamienia kunowskiego, zostały nabyte 1896 r. staraniem ks. Władysława Fudalewskiego, prałata kolegjaty opatowskiej, kanonika honorowego archikatedry warszawskiej, prałata domowego Jego Świątobliwości i plebana kunowskiego.
"W murze od północy w pobliżu bramy cmentarza przykościelnego napis grobowy pięknie obramiony brzmi:

Cnych, rodziców uczciwa tu się córka grzebie
Ktorey pamięć na ziemi, dusza żyje w niebie
W niemowlęcym swym wieku tym światem wzgardziła
Żałością rodzicielskie serce napełniła
Smutnym kirem pokryła pieszczoty światowe
Gdy swe chęci założyła w ręce Jezusowe
I stąd wyrokiem Boskiem szybko przeniesiona
Za Anną Babką swoją Marcysia zlubiona
Córka godnych rodziców Woyciecha i Anny
Swobody już dziedziczy tryumf między panny
Lecz za babulą prosi aby o westchnienie
Przechodzący by zmówił każdy pozdrowienie.
Z tym dokładem day wieczny odpoczynek Panie
A światłość wiekuista nicchay świeci Amen.
Woyciech brat z serca pisze zostaiąc na świecie
Liść wdzięczny śmierć zerwała a cóż już po kwiecie
Mam jednak zaufanie w Stwórcy Bogu moim
Że jak w życiu tak w niebie będę bratem twoim

I siostry Ci serdeczne swe chęci składają
"Wszechmocne rządy Boskie w tobie wychwalają
Żeś kwitnącą z pośrodka latorośl zwiędniała
Gdyś w 3-letnim swym wieku Bogu się oddała
Żyj że więc całą wieczność, żyj w nieba krainie
Bo nasze serce z żalów nigdy nie wypłynie.
Dnia 1 maja roku 1775.

Na podstawie napis: W. S. D. 5 mar. 1785.

184

W murze od wschodniej strony płyta wmurowana z napisem:
"To mówi Pan Bóg do tych kości Wyprowadzę was z grobów waszych
Ezech. 37.

Bóg kości wzbudzi z pod ciężkiej mogiły I duszę ratuj czytelniku miły 1789". Główne wejście na cmentarz przykościelny od północy przez dwuskrzydłową bramę żelazną z kutego żelaza na hakach, wbitych w dwa słupy kamienne starannie wykonane, na słupach figury kamienne w stylu późnego baroku z 1775 r. przedstawiające św. Kajetana i Ignacego, wykonane przez Kajetana Gieyzera z Opola na Śląsku, znakomitego rzeźbiarza i architekta króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Dawne niewielkie główne wejścia na cmentarz przykościelny przykryte półokrągłemi płytami zakończonymi krzyżami zostały zamurowane, mają w sobie dużo oryginalności i wdzięku przeszłości. Dwa wejścia boczne na cmentarz przykościelny od północy i zachodu przez furtki żelazne nic osobliwego nie przedstawiają. Czwarte wejście od wchodu przez bramkę jednoskrzydłowa drewniana ładnie okuta, odrzwia z ciosanego karnienia, u góry herb Nałęcz, wokoło którego wyryty kapelusz kardynalski, infuła biskupia z pastorałem, miecz, korona i jabłko królewskie i wokoło litery:

G     D
E     C
D     S

Co oznacza: Georgius Denhoff Episcopus Cracoviensis Dux Severiae (Jerzy Denhoff Biskup Krakowski Książe Siewierski). Pod herbem płyta, na niej litery:

V.     M.
C.  1701  K.
P.     K.

Co oznacza: Walenty Myszkowicz Kanonik Kielecki Pleban Kunowski.
Całość odrzwi, napisy i godła zwracają uwagę i poważnie nastrajają przechodzącego.
W rogu cmentarza przykościelnego od strony zachodnio-północnej stoi dzwonnica zbudowana 1896 r. staraniem ks. Władysława Fudalewskiego, z kamienia miejscowego, nakryta dachem

185

stromym z blachy cynkowej. Projektował ją Gerson, artysta malarz, osobisty przyjaciel ks. Fudalewskiego. Na jednym ze słupków kamiennych w ogrodzeniu sztachetowym starannie wyryty napis: "Campanula extructa, Coem. ampliatum 1896 r. opera Vlad. F. Cur. Kun.", co oznacza: Dzwonnica zbudowana i cmentarz rozszerzony 1896 r. staraniem Władysława Fudalewskiego Proboszcza Kunowskiego". W przeciwległym rogu od strony południowo-zachodniej znajduje się murowana kostnica, niewiadomo w którym roku zbudowana, pokryta gontem, poprawiona 1938 r. przez ks. Aleksandra Bastrzykowskiego, kanonika honorowego katedry sandomierskiej i tutejszego plebana. W pobliżu starej lipy od strony północnej stoi drewniany krzyż z napisem na poprzecznem ramieniu: "Ratuj duszę Twoją", poniżej wyryte: "Pamiątka Św. Misyj 00. Tow. Jezus, R. P. 1919".

Wejście do kościoła: 1) główne od zachodu przez drzwi dwuskrzydłowe, nad odrzwiami z ciosu, figura Chrystusa na krzyżu ludowej roboty, 2) boczne przez sklepioną kruchtę północną nakrytą osobnym dachem, w szczycie figura Matki Boskiej Niepokalanej, po bokach figury św. Apostołów Piotra i Pawia, roboty lichej, odrzwia kruchty, gotyckie z ciosu, 3) od południa przez kruchte zbudowaną przez ks. Fudalewskiego około 1898 r. Wnętrze kościoła nie przemówi do widza i nie wywoła tego nastroju właściwego kościołom katolickim. Z dawnych ołtarzy drewnianych fundacji ks. Kocha nie pozostało ani jednego. Po gruntownej restauracji kościoła dokonanej około 1850 r. przez plebana ks. Jana Dąbrowskiego, wszystkie ołtarze dawne wykonane snycerską robotą zostały usunięte, na ich miejsce zbudowano nowe z kamienia kunowskiego. Wielki ołtarz ustawiony w tym czasie kosztem skarbu, dworu i miasteczka, o czterech kolumnach podpierających gzymsowania, w stylu jońskim, dodatnie robi wrażenie, obraz ołtarzowy Chrystusa na krzyżu jest darem ks. Szymona Kocha fundatora kościoła, o czem wiemy z umieszczonego na nim herbu Nałęcz i liter:

s K
c c
O ss
P K
1638

186

Co oznacza: Szymon Koch Kanonik Krakowski Wszystkich Świętych Proboszcz Kunowski 1638 roku. Obraz został przemalowany za czasów ks. Jana Dąbrowskiego, który na sztuce malarskiej nie znal się wcale i do przemalowania użył nieodpowiedniego człowieka. Ołtarz boczny Matki Boskiej Bolesnej pochodzi z roku 1850 kosztem 800 złp. ofiarowanych przez ks. Jana Dąbrowskiego, obraz ołtarzowy Matki Boskiej Bolesnej malował Józef Buchbinder, obraz robi niezwykłe i podniosłe wrażenie na widzu. Ołtarz boczny Przemienienia Pańskiego fundował kosztem 800 złp. ks. Antoni Dąbrowski, brat poprzedniego, kaznodzieja i proboszcz szpitalny w Kunowie. Ołtarz boczny Matki Boskiej Różańcowej kosztem 700 złp. sprawił Jan Goliński, mieszkaniec Kunowa, ołtarz boczny św. Anny Samotrzeciej ofiarowało Bractwo Bóżańcowe miejscowe, ołtarz św. Władysława patrona parafji Paweł Rózalski sołtys z Bukowia, wreszcie ołtarz św. Jana Nepomucena kosztem 600 złp. sprawili Ludwik i Apolonja z hr. Aleksandrowiczów Popielowie, dziedzice Chocimowa. Pod ołtarzem Matki Boskiej Różańcowej znajdują się jasełka rzeźbione przez Gersonównę, córkę znakomitego artysty malarza. Ambona zdaje się pochodzić z czasów ks. Kocha, fundatora kościoła, który sprawił również i chrzcielnicę marmurową, o czem świadczą inicjały wokoło jego herbu Nałęcz:

S K
P K

Co oznacza: Szymon Koch Pleban Kunowski.

Kościół od czasu budowy siedmiokrotnie był malowany. Pod powłoką lichego malowania z końca XIX wieku odkryło się kilka warstw dekoracji malarskiej z różnych epok. Są w niektórych miejscach obrazy z XVII wieku; są ślady jakichś pejzażów może ze scenami figuralnemi w ramieniu zachodniem, a w jednem miejscu odkryto datę 1640 r., była to pierwsza dekoracja kościoła wykonana kosztem fundatora ks. Szymona Kocha. W wielu miejscach są ułamki dekoracji roślinnej, nad wejściem do głównej nawy kościoła urywki głów w infułach i urywki krzyżów, a na filarach resztki malowideł przedstawiające nogi, dolne części szat pontyfikalnych i pastorałów kilku siedzących na tronach biskupów. Tam gdzie próbowano malowidła odskrobywać, pokazało się, że brak jest górnych części tych postaci. Z tego co zostało można

187

poznać, że niektóre malowania były dobre i staranne, o poprawnym rysunku a! kolorycie jasnym i żywym. Miejscami widać u dołu fragmenty herbów.

Gdy kościół z czasem był bardzo zakurzony, a ołtarze zabrudzone, postarał się ks. Posłuszyński pleban tutejszy, o jego odświeżenie i oczyszczenie; 1936 r. staraniem ks. Aleksandra Bastrzykowskiego zostało odmalowane przebiterjum, odzłocone tabernaculum, odnowione ołtarze i zakrystja. Ta ostatnia i przyległy do niej skarbiec znajdują się od północnej strony, opatrzone kratami, tak jak zresztą cały kościół. Z dawnych pamiątek przemysłu i rzemiosła artystycznego nie pozostało nic wr kościele, zaledwie skarbonka z drzewa lipowego ładnie okuta, bardzo ciekawa, z wyrytym napisem:

A S
Ano Dni
1693
Die 10 Februarii.

Znajduje się ona około ołtarza św. Anny w kącie, mało wprawdzie widoczna i niepoznana, ale systematycznie ogałacana z groszaków przez męty małomiasteczkowe. Najmocniejsze kłódki nie przeszkodzą szumowinom od czasu do czasu zajrzeć do jej wnętrza.
Cały kościół tchnie duchem i pamiątkami hojnej szczodrobliwości fundatora. Herb jego Nałęcz widnieje przedewszystkiem

188

w prezbiterjum na sklepieniu, nad drzwiami do zakrystji, na kropielnicy powyżej opisanej i w kilkunastu innych mniej widocznych miejscach. Naokoło kartusza herbowego umieszczonego nad drzwiami do zakrystji inicjały:

S K
P K
C. 0. S.

Co oznacza: Szymon Koch, Pleban Kunowski, Kanonik Kolegjaty Wszystkich Świętych. Na marmurowej płycie umieszczonej nad drzwiami prowadzącemi do tak zwanego skarbca (nazwa nic odpowiada istocie rzeczy) widnieje wyryty napis:

D. 0. M.

Reverend. Simon Koch. Ecclae Collae Oium Sanctorum Canonic. Grac. Plebanus Kunovien. opus ad honorem Beatissimae M. V. et S. Vladislai Patroni Ecclae et Simonis Apli sumptu proprio a fundamentis erexit. Die sexto octobris A. Dni Millmo sexenno vigesimo quinto. Co znaczy: "że Wielebny Szymon Koch kanonik kościoła kolegjaty Wszystkich Świętych dzieło to własnym kosztem od fundamentów zbudował ku czci Najświętszej Maryi Panny i św. Władysława Patrona kościoła i św. Szymona Apostoła, 6 paździer. 1625 r. W prezbiterjum od strony ewangelji na marmurowej płycie napis:

D. 0. M.

Et tibi post Eum Deipara Virgo Maria Simon Koch parochus Kunoviensis sedecim annorum ibidem pastoratum agens omnia ab eodem sibi collata referens integram hanc post antiquam ligneam vetustate consumptam Ecclesiam cum sacellis ac altaribus muratam cultu, apparatu ac picturis condecoratam lubens dicat ac offert. Accipe igitur o Regina Coeli terraeque Domina votum clientis tui et ut in via consolatrix in hora mortis auxiliatrix in tremendo Dei iudicio pia excusatrix eidem esse digneris. Humiliter precatur anno 1642. Co znaczy: "Tobie Bogarodzico Maryo, Szymon Koch proboszcz od 16 lat kunowski za wszystkie dobrodziejstwa doznane od Twojego Syna ofiaruje chętnie tę świątynię zbudowaną na

189

miejsce dawnej drewnianej zniszczonej z powodu starości, z kaplicami, ołtarzami, sprzętami i malowidłami. Przyjm więc o Królowo Nieba i Pani ziemi dar sługi Twego i bądź mi w drodze życia pocieszycielką, a w godzinę śmierci mojej na strasznym sądzie Bożym orędowniczką, o co Cię pokornie proszę".
Tablica ta była wmurowana po całkowitem ukończeniu budowy kościoła i po zaopatrzeniu jego w kaplicę, ołtarze, sprzęty i malowidła. Co do kaplic św. Anny i Matki Boskiej Różańcowej, to pierwsza z nich była ukończona 1635 r. o czem świadczy następujący napis na płycie z kamienia kunowskiego u góry:
Simon Koch Parochus Kunovien capellam hanc sub invocatione Sanctae Annae quam ornatissimam fuisse cupiens post plurima beneficia sibi a Deo praestita propriis sumptibus a fundamentis extruxit eamque testatam reliquit, 1635.
Co znaczy: "Szymon Koch Proboszcz Kunowski tę kaplicę pod wezwaniem Świętej Anny pragnąc ją jaknajozdobniej urządzić na podziękowanie Panu Bogu za doznane łaski największe, własnym kosztem zbudował i uposażył. 1635 Roku". Kaplica Matki Boskiej Różańcowej została zmurowana 1637 r. o czem świadczy następujący napis wyryty na płycie z kamienia kunowskiego:

Augustissimae Dei Genitrici Poli Soli Imperatrici suae

in omnibus Tutrici Protectrici istud Delubrum in debitae
gratiae undis perenne symbolon Simon Koch proprio aere
extrui fecit. A. D. 1637.

Co znaczy: "Najświętszej Boga Rodzicy Królowej ziemi, swojej we wszystkiem Opiekunce i Orędowniczce tę kaplicę w dowód wdzięczności za doznane łaski Szymon Koch wystawił. R. P. 1637.
Wreszcie ostatnia już pośmiertna płyta marmurowa w kaplicy św. Anny umieszczona przy wejściu do grobu, jaki sobie za życia ks. Koch przygotował. Płytę zdobi wizerunek Pana Jezusa Ukrzyżowanego, obok herb Nałęcz wśród liter:

S. K.
P. K.

C. C. E. 0. S. S.

-__Czytać należy: "Szymon Koch Proboszcz Kunowski Kanonik Krakowski Kościoła "Wszystkich Świętych*.

190

Dookoła biegnie napis: Unam petii a Domino hanc requiram ut inhabitem in domo Domini omnibus diebus vitae meae. Psal. 20. Quidquid mortale habuit deposuit. Vixit an. 66 servivit ecclesiae 33 obiit anno Dni 1656, 14 april.
W tłómaczeniu na język polski:
"O jedno prosiłem i to otrzymam, abym mieszkał w domu Pana po wszystkie dni mojego życia. Psalm 20. Co tylko śmiertelnego miał, tu złożył. Żył łat 66, służył kościołowi 33 lata, umarł w Panu 14 kwietnia 1656 r." Ks. Szymon Koch został okrutnie zamordowany przez węgrów i kozaków14 kwietnia 1656 r.

W pobliżu płyty nagrobowej ks. Kocha znajduje się płyta z następującym napisem:
Sophia (Sosanna) Sierakowska s Sierakowa. Do oyca swego y matky ledwie jasna jutrzenka na niebie stanęła takiem twardo rauy oyce y smacno usnęła ze duch muj winiscz musiał a cziało zostawił y żalu cię y z curi y placu narobił. Nie płacz lecz raczey rozumiey iak ia mnimacz będę izem tworci wsitkiego dana na kolendę. A martwem clonkom inoiem ten znak kasz postawie siebie iuz ani matky nie chczey żalem bawicz. Nata 20 Augusti 1638 obiit 22 januarii 1639. Po rogach cztery herby: Ostoja, Topór, Dolega i Lubicz. Są jeszcze pomniki nagrobne plebanów tutejszych: Sadowskiego i Myszkowicza, wreszcie marmurowe nagrobki Popielów, napisy wyryte na tych pomnikach, umieszczone są we właściwych rozdziałach tej książki. Posadzka w kościele z kamienia kunowskiego, w prezbiterium marmurowa, sprawiona staraniem ks. Fudalewskiego około 1898 r. jak również stalle i boazerja w prezbiterjum. Żyrandol w głównej nawie kupił dla kościoła Alexander Kępiński, mieszkaniec Kunowa; oświetlenie elektryczne urządzone 1934 r. kosztem parafji, staraniem ks. Jana Durazińskiego, wikarjusza miejscowego. Chór muzyczny powiększony przez ks. Posłuszyńskiego około 1924 r. Oprócz chóru większego istniejącego obecnie, był dawniej chórek z organami urządzony w nawie bocznej południowej, czyli,

191

jak się wyraża wizytator parafji z 1748 r. w kaplicy Matki Boskiej Różańcowej1). Od czasu budowy kościoła najpoważniejsza jego naprawa dokonana była około 1850 r. staraniem plebana ks. Jana Dąbrowskiego; nie obyło się to bez uszkodzenia jego zewnętrznego wyglądu. Efektowny dach nad prezbiterjum i nawą główną znacznie obniżono, a przez to kościół zeszpecony został. Powodem tego była oszczędność stosowana przez budowniczego rządowego, który chciał skarbowi oszczędzić pieniędzy. Wtedy rząd jako kolator dawał pewną część na budowę i naprawę kościołów. Cmentarz grzebalny. Pomimo przyjęcia chrześcijaństwa, przechowały się długo w narodzie starożytne zwyczaje z czasów pogańskich, a do tych należało rzucanie! gałęzi na mogiły przez przechodniów. Przejeżdżający lub idący już zdaleka szukał gałązki, aby rzucić ją na mogiłę, gdy się zbliżył, a jeśli o tem zapomniał, zsiadał z wozu, łamał gałąź z pobliskiego drzewa, żegnał się i mówiąc "wieczny odpoczynek" za dusze zmarłych, nie oglądając się za siebie, odjeżdżał. Kto tego nie dopełnił, miano przesąd, że duch nieboszczyka gniewał się za to i mógł podróżnemu drogę zmylić. Pierwotnie chowano zmarłych na cmentarzu otaczającym kościół, cmentarzy oddzielnych dla chowania zmarłych nie było. Duchownych, kolatorów i dobrodziejów kościoła chowano pod kościołem w grobach murowanych. Zmarłych na jakąś zarazę, samobójców, zmarłych w stanie opilstwa, popełnienia zbrodni lub bez przyjęcia Sakramentów Św. chowano pod krzyżami lub figurami przydrożnymi. 1810 r. ze względów zdrowotnych urządzono w Kunowie stosownie do przepisów rządowych cmentarz oddzielny dla grzebania zmarłych w części zachodniej kościoła na gruncie należącym do probostwa. 1884 r. cmentarz rozszerzano z tegoż gruntu. Już około 1910 r. cmentarz był doszczętnie przepełniony, trzeba było zakupić

a) Praepositura Kielcensis complectens Bodzantinen et Kunovien decanatus sub felicissimo Regimine Celsissimi Principis Illustrissimi et Reverendissimi Dni Andreae Stanislai Kostka Comitis in Załuskie Załuski Dei et aplicae Sedis Gratia Epi Cracoven Ducis Severiae Visitata per M. Adalbertum Domanski Phiae Doctorem Cureloven decanum Bodzantinem in Wzdoł Curatum. Anno Dni 1748, die 21 Ianuarii. (Arch. Kurji Książęco-Arcyb. w Krakowie).

192

odpowiednią przestrzeń dla jego rozszerzenia. Jedynym sposobem dla osiągnięcia tego celu było kupno dwumorgowej przestrzeni od strony zachodniej bezpośrednio przylegającej do cmentarza, należącej do Teofili i Zygmunta Orzechowskich. Okazję chciano wyzyskać, zażądano 10.000 złot. Parafjanie nie przywykli nigdy do żadnych składek, zachowywali się zupełnie obojętnie wobec tej ważnej sprawy. Nadludzkim wysiłkiem zebrał ks. kanonik Posłuszyński 5.000 złot., którą wpłaciła przeważnie większa własność ziemska. Drobni rolnicy zawiedli, a w dwóch wypadkach sołtysi przywłaszczyli sobie część zebranych ze wsi pieniędzy i roztrwonili. W tem położeniu zwrócił się ks. kanonik Posłuszyński właściwą drogą do Prezydenta Rzeczypospolitej z prośbą o prawne wywłaszczenie sukcesorów Orzechowskich wobec konieczności rozbudowy cmentarza. Zjechała na grunt komisja wojewódzka, spisała przychylny protokół, kazała sobie zapłacić za koszta przejazdu sto kilkadziesiąt złotych i sprawa poszła do kosza, leżała tam dwa lata bez odpowiedzi, co obraża zwykłą przyzwoitość. W końcu po wielu kłopotach, przykrościach, intrygach i krętactwach ludzi złej woli, osobliwie z Kunowa, kupiono na cmentarz ową dwumorgową przestrzeń, został sporządzony akt rejentalny u notarjusza Niemirki w Ostrowcu tej treści, że omawiana przestrzeń ma odtąd należeć jako własność kościoła św. Władysława w Kunowie, przeznaczona na cmentarz grzebalny. Kopje aktu notarjalncgo przesłano do Kurji Biskupiej, a drugi egzemplarz do urzędu skarbowego dla skreślenia ciężarów podatkowych. 17 sierpnia 1932 r. Jego Excelencja ks. biskup Paweł Kubicki poświęcił nowy cmentarz grzebalny. Z licznych na cmentarzu pomników zwracają uwagę: pomnik ś. p. Józefa Łąckiego, byłego oficera wojsk polskich, potem nadleśniczego lasów rządowych zmarłego 24 łistop. 1842 r. z herbem Jelita u góry i krzyżem Virtuti Militari. Kiedyś otaczały go 4 włoskie topole. Napis na pomniku:

"W nieutulonych troskach i zgryzocie
Po stracie męża żalem przenikniona
Na wieczne czasy hołd składając cnocie
Ten głaz grobowy stawiła mu żona.
Choć zgasły w liczbie żyjących na ziemi
Choć smutny pomnik jego prochy kryje
Nie umarł cały, bo cnoty własnemi
W sercu swej żony i przyjaciół żyje.

193

Mężny wojownik, urzędnik prawy
Wierny małżonek, przyjaciel niezmienny
Żyjąc dla ludzi, ojczyzny i sławy
Nie splamiwszy nigdy czci i honoru
Tu legi, spłaciwszy dług naturze winny.

Następnie pomnik w kształcie kolumny z kaskiem ułańskim u góry i szablą na pasie, z napisem: Ś. p. Franciszek Fornalski wachmistrz pułku gwardji ułanów księstwa warszawskiego, kawaler orderów Legii Honorowej, Krzyża Wojskowego polskiego, francuskiego św. Heleny, w wieku lat 86, zmarł d. 23 grudnia 1862 r.

Pomnik wykonał rzeźbiarz artysta Antoni Kłosiński, mieszkaniec Kunowa. Cmentarz grzebalny tonie wśród zieleni i majestatycznych drzew sadzonych pracowitą dłonią miejscowych proboszczów. Zwracają uwagę smukłe modrzewie z czasu, kiedy był tu proboszczem ks. Wł. Fudalewski (1893-1907 r.). Poza pomnikami wyżej wymienionemi, reszta nie przedstawia zainteresowania, jest pospolita, a nawet brzydka, tak jak zresztą wszystko w Kunowie.

PLEBANI W KUNOWIE.

Ks. Dobrzeslaw. Akta watykańskie wymieniają w latach 1325-1327 Dobrzesława plebana Kunowa (de Cunov), prepozytury kieleckiej, który z 5 grzywien czystego srebra rocznego dochodu dawał ofiary świętopietrza w jednym roku 14 skojców i 10 denarów1), w drugim 21 skojców i 14 denarów"). Czy ten Dobrzesław nie jest jednocześnie prałatem kustoszem kolegjaty opatowskiej, również w tych latach

1) Grzywna nie była rzeczywistą monetą, lecz tylko jej pojęciem, odpowiadającem pewnej ilości srebra (3,688 gramów). Rozróżniano grzywnę: frankońską, chełmińską, holenderską i kolońską, w Polsce grzywnę koronną, którą T. Czacki idąc za Krusem (1784 r.) i Gerhardtem (1791 r.) określa = 4198 asom holenderskim i litewską = 4076 asom holenderskim, większej zatem różnicy między niemi nie było. Pospolicie grzywna równała się - 4 wiardunkom, czyli fertonom = 24 skojcom = 48 groszom = 96 kwartnikom = 3 czerwonym złotym. Oprócz grzywny pojęciem monety była kopa 'Odpowiadająca ilości 4.610 gramów czystego srebra (Dr M. Gumowski. Podręcznik numizmatyki -polskiej. Str. 284). 2) Monumenta Poloniae Vaticana I. 168-169. 243. Theiner. I. 260. 280. Monografja.

194

Kapliczka fundacji kardynała Zbigniewa Oleśnickiego, biskupa krakowskiego z pierwszej połowy XV w. zębem czasu zniszczona, stojąca na granicy kluczów biskupich iłżeckiego i kunowskiego. Obecnie odnowiona.

w aktach watykańskich wymieniony 1). W tym czasie niewymieniony pleban Kunowa płaci na świętopietrze 5 skojców2). "W latach 1346-1349 niewymieniony w aktach watykańskich pleban Kunowa (de Cunov) płaci na świętopietrze półrocznie 5, rocznie 10 skojców3); w latach 1350-1351 z 5 grzywien czystego srebra rocznego dochodu płaci pleban w dwóch terminach po 1 fertonie czyli rocznie 2 fertony 4), w drugim roku w obydwóch terminach

1 Tamże. I. 166. 241.
2) Tamże. 313.
3) Tamże. II. 179. 199. 208. 218. 227. 230. 245. 254. 263. 270. 278. 286. 293. 300.
4) Tamże. 370.

195

pół grzywny1). W latach 1354-1355 również z 5 grzywien rocznego dochodu daje pleban na świętopietrze 12 skojców2). W tym czasie do prepozytury kieleckiej należały następujące parafje: Dąbrowa (Dambrowa), Tarzek (Tarczek), Islicza (Iłża), Mirtia (Mirzec), Dambno (Dębno), Cunov (Kunow), de Sancta Maria seu Antiquotarzek (Siary Tarczek), Wasnov (Waśniów), Pavlov (Pawłów), Manina (Mamina), Sumscow (Szumsko), Lagow (Łagów) Slupp (Słupia), Michov (Mychów), Dlassovicz (Daleszyce?) i Potok.

Ks. Mikołaj, syn Krzeczka.
O nim; wiemy, że umarł w Rzymie w kancelarji papieskiej (incuria romana) 1350 r.3). Wikarjuszem jego był ks. Mikołaj, syn Stanisława ze Zdun4).

Ks. Mikołaj.

6 lipca 1369 r. w Bodzentynie król Kazimierz na prośbę jego, jako plebana Kunowa, uwalnia mieszkańców świeżo założonej wsi Tworzyjanowice od płacenia podatków i wykonywania ciężarów przez 30 lat5). Obecnie wieś ta nie istnieje. Założona była wśród lasów i zarośli nad rzeczką Świśliną przez Floryana Mokrskiego biskupa krakowskiego i nadana kościołowi w Kunowie 6).

Ks. Filip, kanonik kościoła św. Michała na zamku krakowskim.

7 września 1384 r. razem ze swoim wikarjuszem ks. Tomisławem figuruje jako świadek przy załatwieniu sporu o dziesięcinę miedzy Abrahamem plebanem Krynek, a dziedzicami Warszowy Dobiesławem, Boguszem, Mikołajem zwanym Baranem i Wojciechem zwanym Kaczką7). Umarł 1392 r.8).

1) Tamże.
2) Tamże. 403. 419.
3 Tamże. III. 336.
4) Tamże.
5) Kodeks Katedry Krakowskiej. II. 33.
6) Tamże.
7) Dekanat opatowski. Opisał ks. Jan Wiśniewski. Str, 223. 8) Łętowski. Katalog. II. 226.

196

Ks. Jan, herbu Dębno, z Gaworzyna Gaworzyński.

Był synem Jana, dziedzica Gaworzyna, w powiecie radomskim1). Kształcił się w Akademji Krakowskiej 2). Plebanem w Kunowie był około 1470 r.3).

Ks. Jan. Miał jakieś zatargi, które na rozkaz biskupa krakowskiego, wydany w Bodzentynie 23 czerwca 1475 r. załatwia pieniężnie4). Ks. Jan z Bastrzyków (de Bastrziki) Bastrzykowski, herbu Amadej. W latach 1486-1489 wydzierżawił dwukrotnie majątek plebański ks. Stanisławowi Janieszewskiemu z Solca, wikaijuszowi kunowskiemu 5). Pleban ten był rodem z Węgier. Podpisuje się czasami Bastrzik, czasami Bastrzykowski, czasami Biestrzykowski. Zginął na polowaniu 15 stycznia 1489 r. rozszarpany przez dzika w kniei kunowskiej 6).

Ks. Jan z Landu.

Instytuowany na probostwo 6 września 1489 r. Był notarjuszem sądów biskupich krakowskich. W parafji nie mieszkał, majątek plebański wydzierżawił za 12 grzywien ks. Stanisławowi Janiszewskiemu z Solca, wikarjuszowi kunowskiemu 7). W tym czasie wikarjuszem był ks. Jan, skarży go do oficjała sandomierskiego Rafał Michowski, pleban Mychowa, że po śmierci ks. Pawia plebana Mychowa zabrał bezprawnie 2 krowy i rzeczy domowe. Oskarżony dowodzi, że zrobił to stosownie do woli zmarłego, który polecił po swojej śmierci krowy sprzedać, a pieniądze wręczyć różnym osobom. Tegoż wikariusza skarży do tegoż oficjała Anna Riteltowna, że po śmierci jej siostry zabrał inwentarz cały wartości 40 grzywien, oficjał odesłał strony do biskupa krakowskiego, jako dziedzica Kunowa. W tej sprawie byli obecni w konsystorzu sandomierskim magister Franciszek rektor szkoły kolegjackiej w Sandomierzu i Jakób Chlebny z Kunowa 8).

1) Boniecki. Herbarz. VI. 365.
2) Tamże.
3) Liber benef. Długosz. II. 476.
4) Acta episcopalia II. Fol. 108.
5) Tamże. III. 330.
6) Z papierów autora luźnie zebranych.
7) Acta episc. IV. 36.
8) Acta actorum etc. Archiw. Kapitulne sandom.

197

Ks. Leonard Pieczychowski, kanonik krakowski, mistrz nauk lekarskich, fizyk na dworze króla Zygmunta I.

Upoważnił Bernarda Gallelusa z Jadry, kanonika gnieźnieńskiego i krakowskiego, i Piotra Tomickiego, doktora dekretów i kustosza kieleckiego, do zajęcia się sprawami materjalnemi probostwa w Kumowie na przeciąg trzech lat1), sam zaś wyjechał, być może dla dokończenia nauk. Ponieważ Piotr Tomicki po śmierci kardynała Fryderyka Jagiellończyka, biskupa krakowskiego i arcybiskupa gnieźnieńskiego (f 14 marca 1503 r.) wyjechał na dwór Jana Lubrańskiego, biskupa poznańskiego, i tam zostawał przez kilka lat2), cały ciężar sprawy spadł na barki Bernarda Gallelusa, który rodem z Dalmacji, przybył do Polski w końcu XV w. zdaje się sprowadzony, a w każdym razie zatrzymany w Polsce przez kardynała Fryderyka Jagiellończyka3). Gallelus wypełniając sumiennie przyjęty na siebie obowiązek, wydzierżawił na trzy lata majątek plebański w Kunowie Janowi z Nowego Miasta, diecezji przemyskiej, rektorowi szkoły w Kunowie kontraktem zawartym i spisanym w konsystorzu krakowskim 27 grudnia 1504 r. Dzierżawca zobowiązał się płacić plebanowi Pieczychowskiemu w pierwszym roku 10, w drugim 12, w trzecim 17 grzywien, swoim kosztem utrzymywać służbę kościelną i plebańską, wreszcie utrzymywać w należytym porządku dom i budowle plebańskie4). Jak długo Leonard

1) ...Ad omnes et causas universas, motas et movendas, beneficia quecunque, ipsi domino constituenti debita acceptandum, fructus eorum quoscunque tollendum et de cis quittandum, et generaliter omnia et singula faciendum, gerendum et exercendum, que erunt circa premissa necessaria... (Acta episc. IV. Fol. 159). 2) Korytkowski. Prał. i kan. gnieźn. IV. Str. 97. Katalog Łętowskiego IT. Str. 76. 3) Łętowski. Katalog. II. 444. Korytkowski. Prał. i kan. gnieźn. II. 35. Por. Bernardinus Gallelus de Iadra Vicarius et Officialis Gcneralis Cracoviensis 1509-1517. Enarravit Joannes Krzemieniecki. Str. 107-108. 4) Arenda preventuum Ecclie in Kunov ibidem acticata. Discretus loannes de Nova civitate diocesis Premyslien rector scholae modernus in Cunov coram dno et apud acta praesentia personaliter constitutus. Recognovit se arendasse omnes et singulos fructus, decimas et quascumque obventiones pro ecelia pli in Cunov, ac rectore eiusdem pro tempore existente spectantes et provenientes huic et per tres annos successive apud Venerabilem dominum Bernardinum Gallelum Canonicum Cracovien et Magistri Leonardi Pyeczychowsky dictae parrochialis ecclie in Cunov procuratorem generalem. Ratione cuiusquidem arendae Idem loannes arendator pro decimis venditis et non

198

Pieczychowski był plebanem tutaj, niewiadomo. Od roku 1511 do 1515 sprawował urząd nadwornego fizyka króla Zygmunta I1), oprócz kanonji krakowskiej, sprawował obowiązki prepozyta w kościele kolegjaty św. Michała na zamku krakowskim 2), był także proboszczem u św. Florjana extra muros w Krakowie.

Ks. Stanisław.

6 listopada 1509 r. w aktach oficjała biskupiego figuruje on jako prokurator ks. Mikołaja Bedłeńskiego, scholastyka krakowskiego, który przez niego rezygnuje z prebendy w zamku w Nowem Mieście Korczynie 3). Z tego przekonać się można, że ks. Stanisław cieszył się uznaniem współczesnych znakomitszych osób.

Ks. Piotr.

21 marca 1510 r. wydzierżawił majątek plebański Stanisławowi z Sandomierza, rektorowi szkoły w Kunowie4).

Vendilis anni praesentis debet solvere decem marcas communis pecunie, necnon servos ecclie ac famulum et totam rem domesticam suis impensis et acquis propriis providere. Item anno> secundo, qui a festo pasche proxime futuro subsequetur Idem loannes arendator debebit dare et se sub censuris ecclesiasticis solvere obligantem pro omnibus fructibus decimis et cmolumentis omnibus dicte eccle nihil penitus excipiendo Duodecim marcas, et simililer servos eccle, ac famulum providere in omnibus. Item tandem anno tertio qui proximus ab alio festo paschę incipietur Idem arendator qui supra pro eccle fructibus decimis ac emolumentis ad dictam eccliam ac pluribus inibidein pro tempore executoribus oportunibusque tenebitur dare ac se sub eisdem ecclesiasticis censuris solvere obligavit sedecim marcas numeri polonicalis currentis, servos vero eccle ac famulum domus propriis impensis providere et preterea idem loannes arendator omnia peccora ac pecudes in sua cura debet habere ac eisdem durante huiusmodi arenda uti et tandem cesante huiusmodi arenda, eadem peccora, porcus et scrophas in eodem numero quo recepit et non in minori restituere et tenebitur et se obligat. Casu vero quo aliquod illorum mori contingat, ex tunc idem loannes arendator in locum eiusdem de arvecrescentibus dare ac in domo plebanali locare et in numero tlotali restituere se obligavit sub eisdem censuris, et residuas vero arvecrescentias per medium huiusmodi dividere inter se debebunt. (Acta episcopalia V. 26). 1) Joannes Krzemieniecki, Loc. cit. Pag. 108. 2) Matric. Regni Pol. Summaria. IV. nr. 1239 et nr. 2241. Wierzbowski. Cef. Ulanowski. Inser. elenod pag. 582, nr. 151-4. 3) Acta episcopalia V. Fol. 143. 4) Tamże. V. 148.

199

Ks. Stanisław z Sandomierza.

30 grudnia 1521 r. zrezygnował z probostwa l). Przed przyjęciem święceń kapłańskich był rektorem szkoły w Kunowie.

Ks. Stanisław Górski, herbu Bogorja, kanonik krakowski i płocki, sekretarz najprzód króla Zygmunta I i królowej Bony, potem biskupa krakowskiego Piotra Tomickiego.

Plebanem w Kunowie został 1521 r. W parafji nie mieszkał. Jemu zawdzięczamy tak zwane "Acta Tomiciana", najważniejsze dzieła dla nauki i nieoceniony materjał do dziejów Zygmuntowskich. Nie jest to właściwa historja, lecz zbiór dokumentów historycznych. Ks. Górski, ulubiony sekretarz biskupa Tomickiego, zebrał to wszystko i na cześć podkanclerzego nazwał ten znakomity zbiór "Acta Tomiciana". Jest tu obszerna korespondencja biskupa Tomickiego z krajem i zagranica, listy różnych osób historycznych, uniwersały królewskie, pisma dyplomatyczne, sprawozdania urzędowe z poselstw, instrukcje na sejmiki, doniesienia z teatru wojny. Wszystkie akta są łacińskie, rzadko który po polsku. Dokumenta te ks. Górski rozdzielił według lat, a przed każdym rokiem umieścił krótki opis tego, co się w tym roku stało. Potem już kładł dokumenty, które nietylko służą za dowody jego opowiadania, ale znakomicie przyczyniają się do odtworzenia szczegółowego, a wspaniałego obrazu dziejów Zygmuntowskich. Akt tych zebrało się kilkadziesiąt tomów; pomimo to, że ogromem materjału wagą treści stanowiły nieoceniony skarb dla historyków, przez trzysta lat marniały wśród kurzu i nieporządku bibliotecznego, niedostępne dla uczonych, bo nigdzie ich nie było w komplecie. Dopiero Tytus Działyński z Kórnika, nie żałując trudu i kosztów, całe to dzieło postanowił ogłosić drukiem pod tytułem: "Acta Tomiciana, epistolae, legationes, responsa, actiones, res gestae Sigismundi I." Po śmierci Działyńskiego wydawnictwo przerwano na jakiś czas, ostatni tom wyszedł 1900 r.2). Umarł ks. Górski 1572 r. Ma nagrobek w katedrze krakowskiej3).

1) Tamże. VIII. 133.
2) Encyklopedia kościelna ks. Nowodworskiego XXVIII. 599.
3) Łętowski. Katalog. I. 15.

200

Ks. Gallus z Wielkiego Opatowa (a Magno Opatów).

1540 r. Piotr Gamrat biskup krakowski w akcie darowizny ogrodu dla plebana kunowskiego, wymienia, że plebanem tego roku był ks. Gallus z Wielkiego Opatowa1).

Ks. Wojciech Gulczewski, kanonik kościoła św. Michała na zamku krakowskim.

26 kwietnia 1563 r. skarżył słownie do biskupa Filipa Padniewskiego Andrzeja Tarłę starostę i dzierżawcę klucza biskupiego kunowskiego o przywłaszczenie dziesięcin plebańskich z pól kunowskich na Gródku i Głuskowie2).

Ks. Wojciech Zajączkowski, kanonik kolegjaty sandomierskiej.

Pozwolił on na osiemnastu placach kościelnych pobudować domy mieszkańcom Kunowa. W czwartek po święcie św. Jana Chrzciciela 1567 r. ułożył się z niemi na piśmie w urzędzie wójtowsko-ławniczym, każdy z mieszkańców, który będzie miał dom zbudowany na placu kościelnym, obowiązany jest płacić plebanowi rocznie dwa grosze placowego w dniu św. Marcina biskupa i pomagać przy zbiorze siana dwa dni, przy zbiorze zboża ozimego jeden dzień, i jarego jeden dzień samowtór, czyli dwojgiem ludzi3). Za następnych plebanów nie chcieli oni płacić placowego, ani odrabiać pomocy.

Ks. Wojciech Pruszkowski, herbu Roch, archidiakon zawichoski.

O nim tylko wiemy, że umarł 1584 r. 4). Był także prepozytem kolegjaty Wszystkich Świętych w Krakowie5).

Jan Swiętoslawski, herbu Rola, kleryk mniejszych święceń. 1584-1587.

W parafji nie mieszkał, brał tylko z niej dochody. Świeceń kapłańskich nie przyjął, z probostwa zrezygnował i 1587 r. zaręczył się z jakąś panną6). Był referendarzem koronnym, dwukrotnie

1) Kronika parafialna. Str. 35.
2) Acta episcopalia. Vol. XXIX. Fol. 212-213.
3) Kronika parafialna. Str. 35.
4) Acta episcopalia. Vol. XXXI. Fol. 418.
5) Niesiecki .Herbarz. III. 755.

6) Acta episcopalia. Vol. XXXI. Fol. 456.

201

marszałkiem izby poselskiej 1615 i 1619 r. Starsza jego córka Świętosława była za Jakóbem Leszczyńskim, druga za Prokopem Pieniążkiem, chorążym przemyskim1).

Ks. Andrzej Ciekliński, prałat prepozyt kolegjaty wiślickiej, kanonik krakowski, deputat na trybunał koronny. 1587-1590.

Był synem Stanisława, współdziedzica Lipinka, w powiecie bieckim, podstarościego sanockiego i Zofji Skarbkównej. Zwiedził wiele krajów, świadomy obyczajów i języków, słynął z dowcipu, mądrości i powagi w obyczajach. Umarł 9 maja 1591 r. w 43 roku życia2). Ma nagrobek na zamku krakowskim:

Rndo Domino Andreae Ciekliński Cano. Crac. Praepo. Visnicensi. Habdanka Skarbeciorurn gente antiquissima progenito, viro integerrimo, pio, magnanimo multique animi et corporis dotibus cumulatissimo, qui dum quadragesimum tertium annum agit, immatura morte correptus, obiit in Domino, die IX mesis Mai, Anno Dni MDXCI. Stanislaus et Petrus (serenissimi Stephani Magni et Sigismundi Poloniae Regum Secretarii) Cieklinscii. Fratres desideratiss. moesti posuere3).

W tłumaczeniu na polski język:

Wielebnemu Andrzejowi Cieklińskiemu, kanonikowi krakowskiemu, prepozytowi wiśnickiemu, pochodzącemu ze starożytnego rodu herbu Abdank, człowiekowi nieskazitelnych obyczajów, pobożnemu, obdarzonemu wielkimi zaletami duszy i ciała, zmarłemu niespodziewanie zaledwie w czterdziestym trzecim roku życia, w dn. 9 maja 1591 r. pomnik ten wystawili bracia Stanisław i Piotr (sekretarze królów polskich: Stefana Wielkiego i Zygmunta).

Ks. Marcin Wróblewski, herbu. Gerałd, Doktor św. Teologji, prałat archidiakon kolegjaty sandomierskiej, prałat scholastyk kolegjaty opatowskiej. 1592-1611.

Pochodził z rodziny szlacheckiej, od najdawniejszych czasów zamieszkałej w województwie sandomierskiem 4). Uczył się trzy lata

1) Niesiecki. Herbarz. IV. 2-49.
2) Acta episcopalia. XXXI. 456.
3) Katalog. Łętowski. II. 118-119.
4) Niesiecki. Herbarz. IV. 007.

202

w Rzymie w Collegium Gregorianum. In gymnasio1 sapientiae otrzymał doktorat Teologji1). 1580 r. był plebanem Grocholic, 1592 r. Kunowa. Po śmierci ks. Jana Sikorskiego został instalowany 9 sierpnia 1599 r. na prałata archidiakona kolegjaty sandomierskiej, 1607 r. był prokuratorem kapituły sandomierskiej i dzierżawił od niej Żabno i Opoczkę. W tym czasie Piotr Bratkowski, dziedzic wsi Kobelanki, za zgodą brata swego Dobrogosta, dał z tej wsi dziesięcinę ks. "Wróblewskiemu. Przed śmiercią zapisał kapitule 100 dukatów na aniwersarz z wigiljami o 9 lekcjach i mszą św. dwa razy w roku, przytem po podniesieniu ma być śpiewane. Domine suscipe... Pieniądze ulokowano na części majątku Sebastjana Szczuki, syna Walentego, obywatela sandomierskiego, 1619 r. na całym majątku. Ks. Wróblewski był wizytatorem kościołów z ramienia krakowskiego biskupa. W archiwum kapituły jest jego proces przeciw Bartłomiejowi z Gawłuszowic, wikarjuszowi w Górach Wysokich, przedtem wikarjuszowi w Grocholicach2). Miejscowe dokumenty podają, że za czasów pasterzowania ks. Wróblewskiego w Kunowie, książę Radziwiłł biskup krakowski darował na wieczne czasy kościołowi kunowskiemu sadzawkę, darowiznę tę umocnił aktem urzędowym 28 lipca 1599 roku3). Pomagali mu w pracy parafjalnej wikarjusze ks. ks. Hieronim Klizowski, Stanisław Ostrowski (komendarz i prób. szpitalny, był plebanem w Krynkach i kanonikiem kolegjaty opatowskiej), Błażej Gawłuszowic (był kanonikiem opatowskim) 4), 1597 r. z polecenia kardynała Jerzego Radziwiłła, biskupa krakowskiego, dokonana została wizytacja paraf ji, w protokóle wizytacji jest wzmianka, że pleban Wróblewski płacił rocznie komendarzowi 28, wikarjuszowi 20, dzwonnikowi 2 floreny5). 1610 r. wizytował parafję ks. Andrzej Zagorny, prezpozyt kielecki; opisując kościół powierzchownie nie podaje żadnego ważniejszego szczegółu, któryby choć niewielki promień światła rzucił na ówczesne stosunki duszpasterskie. Nie podaje nawet nazwisk wikarjuszów6). Ks. Wró-

!) Alloquia osiecensia. Ks. Cichocki. Str. 346.
2) Katalog. Ks. "Wiśniewski. Str. 315.
3) Kronika parafialna. Str. 36.
4) Metrica Eccl. Cunovien.
5) Arch. miejscowe.
6) Visitatio Eccliarum in Decanatu Kielcensi, Kunoviensi et Andreoviensi per Rmum Dnum Andream Zagorny, Praepositum Kielc. (Archiwum na Wawelu).

203

Kajetan Ignacy Sołtyk, biskup krakowski, wywieziony przez moskali do Kaługi w Rosji, gdzie przebył 5 lat. Umarł w Kielcach 30 lipca 1788 r. Orlim wzrokiem zmierzył przepaść, w jaką pchano Polskę, sprzeciwił się bohatersko zamiarom oddania kraju pod opiekę Rosji.

204

blewski cieszył się ogromnem uznaniem Konstantego i Janusza książąt Ostrogskich, braci rodzonych1).

Ks. Jan Kaniewski, herbu Nałęcz, kanonik kolegiaty sandomierskiej. 1611-1623.

Wprowadzony w posiadanie probostwa 5 czerwca w niedziele w czasie oktawy Bożego Ciała2). 1615 r. mianowany kanonikiem kolegjaty sandomierskiej ') dopiero 9 września 1617 r. obecny na posiedzeniu kapituły4), w dwa lata potem został prokuratorem kapituły, ostatni raz uczestniczył w sesji kapitulnej 9 września 1621 r.a). Ani akta kolegjaty sandomierskiej, w której był kanonikiem, ani parafjalne miejscowe nic nie mówią o jakiejkolwiek jego działalności, niewiadomo gdzie i którego roku umarł. Wikariuszami w tych latach byli ks. ks. Marcin ze Staszowa (pisał się Stasovius), Stanisław Boliciusz z Bodzentyna, Maciej Mroczysz z Bodzentyna, Wojciech z Krosna (pisał się Crosnanus), Tomasz z Mławy (Mławita), Wojciech ze Staszowa, Łukasz z Lutor mierska Dębicki, Łukasz Dolciusz, Paweł z Gawłuszowic Gawłuszowski, Paweł Borkowski, Benedykt Podkowski, Stanisław Braniowski, Walenty Kabacki (komendarz). Proboszczami szpitalnymi ks. ks. Stanisław Boliciusz z Bodzentyna, Joachim Rudka, kanonik kolegjaty kieleckiej. Oprócz nich spełniał jeszcze przez kilka lat obowiązki duszpasterskie ks. Jakób z Klinowa (pisał się Iacobus Kunovius, albo Iacobus Plucius Marcinowicz) 3). 1623 r. grasowało w okolicy morowe powietrze. Biskup Marcin Szyszkowski zapobiegając szerzeniu się zarazy nakazał, aby żaden z poddanych nie ważył sie spotykać z zapowietrzonymi. Nie zważając na zakaz, mieszkaniec Kunowa Krzysztof Majcherek z żoną Katarzyną, komunikowali się z chorymi i zarazę przenieśli do Kunowa. Aby podobne przykłady lekceważenia zdrowia i życia bliźnich nie powtarzały się, tenże biskup, jako dziedzic Kunowa, majątek Majcherków

1 Ks. Cichocki. Op. cii. Lib. II. Cap. XXV. Str. 227. 231.
2) Intromissio R Dni Ioannis Kaniowski Dnca infra Octavam Corporis Christi Die 5 Iunii. Vicarii pro tunc advenerunt Miasto quoque sic dictum (Metrica Eccl. Kunov).
3) Boniecki. Herbarz. IX. 223.
4) Katalog. Ks. Wiśniewski. Str. 142.
5) Tamże.
6) Był plebanem w Pawłowie i Gościeradowie, gdzie dużo dobrego zrobił (Acta actorum etc. Arch. Kapitulne w Sandomierzu).

205

skonfiskował na rzecz szpitala, wszystkich krewnych od dziedzictwa po Majcherkach odsądził, .a ich samych z Kunowa polecił wyrzucić 1).

Ks. Szymon Koch, herbu Nałęcz, kanonik kolegjaty Wszystkich Świętych w Krakowie, dziekan dekanatu kunowskiego, jednocześnie pleban Szewny, fundator obecnie istniejącego kościoła. 1623-1656.

Po objęciu probostwa nie zwlekając ani chwili przeniósł gdzieindziej drewniany zniszczony przez czas kościół parafjalny 2), poczem przystąpił do budowy nowego murowanego z kamienia łupanego w miejscowej skale. Budowa trwała kilkanaście lat. 1625 r. zbudowana została nawa główna3), 1635 r. nawa boczna od północnej strony 4), 1637 r. nawa boczna od południowej strony5). Po ukończeniu swoim kosztem budowy nowego kościoła, wnętrze jego również swoim kosztem zaopatrzył w organy, obrazy, malowidła, ołtarze z drzewa, aparaty i bieliznę; cmentarz kościelny opasał murem, rezydencję plebana i mieszkania dla wika-rjuszów i służby kościelnej w części zbudował na nowo, w części poprawił, budynki gospodarcze plebańskie nowe wystawił6). 1630 r. kupił od Katarzyny Bombiczowej wdowy, mieszczki ku-

1) Kronika parafji. Str. 6.
2) Acta episcopalia. Vol. 54. Fol. 189.
3) Świadczy o tem napis na marmurowej płycie w zakrystji umieszczonej nad drzwiami prowadzącemi do tak zwanego skarbca:
D. O. M.
Reverend. Simon Koch. Ecclae Coltae Oium Sanctorum Canonic. Crac. Plebanus Kunoyien. opus ad honorem Beatissimae M. V. et S. VIadislai Patroni Ecclae et S. Simonis Apli sumptu proprio a fundamentis erexit. Die sexto octobris A. Dni Millmo sexcenmo vigesimo quinto.
4) Świadczy o tem następujący napis na płycie z kamienia kunowskiego umieszczony u góry:
Simon Koch Parochus Kunovien capellam hanc sub invocatione Sanctae Annae quam ornatissimam fuisse cupiens post plurima beneficia sibi a Deo praestita propriis sumptlibus a fundamentis extruxit eamque testatam reliquit 1635.
5) Świadczy o tem następujący napis na płycie z kamienia kunowskiego umieszczony u góry:
Augustissimae Dei Genitrici Poli Soli Imperatrici suae in omnibus Tutrici Protectrici istud Delubrum in debitae gratiae undis perenne symbolon Simon Koch proprio aere extrui fecit A. D. 1637.
6) Acta episcopalia Vol. 54. 190.

206

nowskiej, dom dla dzwonnika za 19 grzywien, rachując każda grzywnę po 48 groszy1), oprócz Lego na rzecz kościoła kupił dwa domy, dwa place w ulicy miejskiej, dwie łąki i ogród2); w tymże czasie ks. Andrzej Micewicz komendarz ofiarował na dobro kościoła parafjalnego 200 florenów umieściwszy je na gruntach miejskich zwanych Wysokieńskie, za procent od tej sumy miała się odprawiać kwartalnie msza św. za spokój duszy ofiarodawcy, który zarządził, aby odprawiający msze św. brał 20 groszy, dwaj księża obecni na mszy św. po 20 groszy, na szkole miejscową 20 groszy, a reszta na wosk do kościoła3); w tymże czasie mieszkańcy Kunowa przy obiorze nowego urzędu ławniczego i burmistrzowskiego na prośbę ks. Kocha i ks. Jana Golańskiego instygatora biskupiego dworu, jednozgodnie i dobrowolnie obiecali i "submitowali się" dać z każdego gospodarstwa po 2 lub 3 grosze na utrzymanie organisty, fundusz ten sługa miejski na dzień św. Jana Chrzciciela miał wybierać4).

O ile można wnioskować z miejscowych dokumentów skończyło się to na obietnicy. Ks. Koch zmusił wyrokiem sądowym 4 lipca 1630 r. tych mieszkańców Runowa, którzy za rządów plebana Zajączkowskiego zbudowali domy na placu kościelnym, do płacenia czynszu i odrabiania powinności5). 10 września 1642 r. dokonał wizytacji parafji ks. Mikołaj Erler, prepozyt kielecki6). Ks. Koch uporawszy się z trudnościami z racji budowy pa-rafjalnego kościoła, przystąpił około 1646 r. do budowy na przedmieściu Runowa w stronie południowej przy ulicy Krakowskiej drewnianego kościoła pod wezwaniem św. apostołów Szymona i Judy, przy którym miał odtąd mieszkać kaznodzieja, obowiązkiem jego było głosić w niedziele i święta kazania w parafjalnym kościele; w kościółku, zwanym odtąd kaznodziejskim, urządził dwa ołtarze, sprawił kielich z pateną, pięć ornatów i wiele innych sprzętów; wystawił dom dla kaznodziei, zabudowania gospodarcze i browar domowy, wybił studnię7), na utrzymanie zaś kaznodziei zapisał pola, łąki i ogrody8). Oprócz tego na utrzymanie kaznodziei

1) Kronika parafji. Str. 36.
2) Tamże. Str. 37.
3) Tamże. Str. 37.
4) Tamże. Str. 37.
5) Tamże. Str. 37.
6) Acta episcopalia. Vol. 67. Fol. 177.
7) Tamże. Vol. 190.
8) Tamże.... Imprimis Fundum Klin Gruczołowski dictum in Inscriptione coram Actis Scabinalibus Advocatia Kunoviens Die Duodecima Mensis lunii Anno Dni 1643 de situ specificat. Idem Pratum Golinska dictum de quo Inscriptio coram praefato Officio Kunovien Die 16 Septembris Anno Dni 1644

207

wyjednał dziesięcinę snopową u biskupa krak. Marcina Szyszkow-skiego z pól kmiecych wsi Chobrzany, będącej wtedy własnością Hieronima Gniewosza1) i dziesięcinę snopową u biskupa Piotra Gembickiego z pól kmiecych wsi Jałowesy, będącej wtedy własnością księcia Dominika, pana na Zasławiu i Ostrogu 2). Dotąd z pamiątek po ks. Kochu fundatorze kościoła dochował się obraz na płótnie Pana Jezusa Ukrzyżowanego w wielkim ołtarzu z herbem jego i datą ofiarowania, obraz niestety został przemalowany i nieumiejętnie, oprócz tego marmurowa kropielnica z wyrytemi pięknemi ozdobami, inicjałami i herbem. Niezmiernie dobroczynny i ofiarny zapisał 2.000 zł. dla klasztoru świętokrzyskiego i umieścił na niektórych realnościach Kunowa, z obowiązkiem wypłacania klasztorowi procentów corocznie, mieszczanie jednak kunowscy nie poczuwali się do obowiązku oddawania, wskutek tego z tej sumy wzięte 950 zł. zostały umieszczone na Mirogonowicach3). Do kaplicy Szyszkowskich w kościele para-fjalnym w Iłży ofiarował ks. Koch kielich srebrny z napisem: Rndus Simon Koch 00. SS. Crac. canonicus, plebanus Kunoviensis, comparavit deditąue Capellae Szyszkovianae Iłzensi4). Pomocnikami w pracy duszpasterskiej ks. Kochowi byli na-

plene obloquitur. Item Triginta ulnas fundl in longum, et viginti quinque in latum pro extructione Braxatorii apud Honestam Helisabeth Kurowa, prout in Inscriptione coram dicta officio Cunovien Die Nona Decembris Anno 1644 latius constat. Item Duas Virgas prati per Honestum Mathiam Iudasz Anno et Die quo supra donati. Item Agrum per Hon Simonem Chybidura Anno 1644 Die Decima Sexta Decembris donat. Item Pratum per Hon Valentinum Szumidło coram Officio eodem Die 17 Martii Anno Dni 1645 donat. Item Aliud Pratum per Hon Simonem Kobyła coram eodem Officio Die Undecima Augusti Anno 1645 donat. Item Agrum Franczowska dictum per sptum R. Koch coram Officio eodem Scabinali Kunovien Die Decima Sexta Iunii Millesimo Sexcentimo Quadragessimo Quinto donat. Item Braxatorium cum domunculis per eundem Rndm Koch Die Prima Septembris Anno 1645 donat. Item pratum per Hon Andream Strąparz et Reginam coniuges coram Offo Advocatiali Cunovien Anno 1645 Die Decima Septima Novembris eidem Rndo Koch venditum. Denique agrum Sopinski dictum per Famat loannem Kostka Consulem Cunovien coram Officio Advocatiali Kunovien Anno 1645 die 15 Decembris donat...

1) Acta episc. Vol. 54. Fol. 191.
2) Tamże. Fol. 192.
3) Benedyktyński klasztor Świętego Krzyża na Łysej Górze przez bs. Józefa Gackiego."str. 319.
4) Wiadomość historyczna o biskupich niegdyś dobrach, zamku i mieście Iłży przez ks. Gackiego. Str. 453.

208

stepujący księża: Stanisław Braniowski, Andrzej Miczewicz (komendarz), Paweł Borkowski, Tomasz z Mławy (pisał się Mławita), Sebastjan Tomalski, Paweł Lewiński, Stanisław Puchalski (był mansjonarzem w Wojciechowicacli), Jan Budziński, Piotr ze Sta-szowa (pisał się Stasovius), Jakób Flakowicz, Sebastjan. Świetkowicz (był plebanem w Mychowie), Benedykt Podkowski, Jakób Stolarski, Jan Wesołowski, Wawrzeniec Kobiński, Stanisław Chu-dziński, Piotr Łukowicz, Wojciech Sokoliński (pisał się Sokoli-nius), Jan Słąka vel Słączyński, Paweł Gawłoszowski (pisał się Gawłuszowita), Łukasz Dałicius, Joachim z Bodzentyna (prób. szpitalny), Walenty Prusinowski (prób. szpitalny), Wawrzeniec Sta-niowski (prób. szpitalny), Sebastjan Gorajowicz, Wojciech z Łagowa (pisał się Łagovius), Walenty Szadułowicz (prob. szpitalny), Maciej Skąpieński, Bartłomiej Cichowski, Maciej Piskorecki1). Niewiadomo w jaki sposób wpadł wilk do owczarni, mianowicie niejaki Jan Okruszkowski przez jeden rok w roli wikarjusza spełniał obowiązki duszpasterskie okazało się, że nie miał święceń kapłańskich 2). Ks. Koch odznaczał się wielkim nabożeństwem do Matki Boskiej3). Został okrutnie zamordowany4) przez węgrów i kozaków

1) Liber metrices in Ecclia Pli Kunovien sub felici regimine Rndi Dni Simonis Koch Parochi Knov et Canci Coltae Eccliae Omnium Sanctorum Cracoviae. Prima Ianuarii Anno Dni Millesimo Sexcentesimo Quadragesimo Tertio continuatur.
2) Tamże
3) Świadczy o tem następujący napis na marmurowej płycie umieszczonej w prezbiterjum od strony ewangelji:
D. O. M.
Et tibi post Eum Deipara Virgo Maria Simon Koch parochus Kunoviensis sedecim annorum ibidem pastoratum agens omnia ab eodem sibi collata referens Integram hanc post antiquam ligneam vetustate consumptam Ecclesiam cum sacellis ac altaribus muratam cultu, apparatu ac picturis condecoratam lubens dicat ac offert. Accipe igitur o Regina Coeli terraeque Domina votum clientis tui et ut in via consolatrix in hora mortis auxiliatrix in tremendo Dei iudico pia excusatlrix eidem esse digneris. Humiliter precatur anno l642. Równolegle na drzwiach do zakrystji herb Nalęcz i litery:


S. K.
P. K.
C. O. S.

4) Świadczy o tem notatka w metrykach kościelnych w sąsiedniej parafji Szewna (był tam także ks. Koch plebanem) sporządzona przez ks. Adama

209

pod dowództwem Rakoczego, księcia siedmiogrodzkiego, 14 kwietnia 1658 r. Pochowany w grobie murowanym w pobliżu kaplicy św. Anny, który przygotował sobie za życia. Marmurową pośmiertną jego płytę zdobi wizerunek Pana Jezusa Ukrzyżowanego, obok herb Nałęcz wśród liter:

S. K.
P. K.
C. C. E. O. S. S.

Są to pierwsze litery imienia, nazwiska i tytułów fundatora kościoła, czytać je należy w następujący sposób: "Szymon Koch, Pleban Kunowski, Kanonik Krakowski Kościoła "Wszystkich Świętych". Dookoła biegnie napis: Unam petii a Domino hanc requiram ut inhabitem in domo Domini omnibus diebus vitae meae. Psal. 20. Quidquid mortale habuit deposuit. Vixit an. 66 servivit ecclesiae 33 obiit anno Dni 1656, 14 april. W tłómaczeniu na język polski: o jedno prosiłem i to otrzymam, abym mieszkał w domu Pana po wszystkie dni mojego życia. Co tylko śmiertelnego miał, tu złożył. Żył lat 66, służył kościołowi 33 lata, umarł w Panu 14 kwietnia 1656 r.

Cikotowicza, mansjonarza bodzentyńskiego w języku łacińskim, która w tłómaczeniu na polski brzmi: "Po okrutnem zamordowaniu przez węgrów i szwedów nieprzyjaciół Królestwa, ks. Szymona Kocha proboszcza szewneńskiego, ks. Jan Hilary Kasztulski pleban Chilineński na gwarantią I. W. ks. Stanisława Pacery herbu Janina kanonika i oficjała kieleckiego dnia 22 kwietnia roku jak wyżej przez I. W. Piotra Gębickiego z Bożej i Stolicy Apostolskiej łaski Biskupa Krakowskiego, księcia Siewierskiego, w Raciborzu na Szląsku 4 maja do zarządu tegoż kościoła parafjalnego Szewieńskiego został instytuowany. Introdukcji zaś jego dopełnił W. ks. Adam Cikotowicz mansjonarz Bodzentyński dnia 16 maja tegoż roku w obecności W. ks. Macieja Skąpińskiego plebana Michowskiego". (Ks. J. "Wiśniewski. Dekanat opatowski. Str. 483). A dalej: ".Po zabiciu ks. Szymona Kocha plebana Szewieńskiego (ks. Koch będąc plebanem i w Kunowie tam mieszkał, a tu na plebanji dziad z babą tylko mieszkali) od nieprzyjaciela koronnego, który jako to szwed złączywszy się z węgrami, multanami, serbami, włochami, cyganami i innymi przez dwie lecie wojował okrutnie Polskę i tu na ostatku około Opatowa, Rakoczy sam stał w zamku ćmielowskim, z wojskiem wielkiem przez niedziel półtrzecia, gdzie wszystko spustoszył i zrujnował. Tandem po ustąpieniu tego nieprzyjaciela, z rozkazu I. ks. biskupa Krakowskiego i jako plenipotent W. ks. Kasz tulskiego zjechałem z ks. Maciejem Skąpińskim plebanem Michowskim do plebanii Szewieńskiej i tam po odprawieniu introdukcji ks. Kasztulskiego comkolwiek w plebanii i w kościele znalazł spisałem. (Tamże.). Monografja.

210

Według miejscowych dokumentów, węgrzy i kozacy po zamordowaniu ks. Kocha rozkradli wszystko, cokolwiek było cennego, przedewszystkiem złoto i srebro, ocalały jedynie futra, ubranie i różne materje schowane w kościele, w lochu, dokąd złoczyńcy w żaden sposób trafićby nie mogli. Oto ich wykaz według ówczesnej pisowni:

Futro sobole pod wierzchem sukiennem y z kołnierzem.
Soboli rożnych iedenascie.
Futro sobole pompikowe pod czamletem1) y z kołnierzem.
Futro kunie pod sukiennem wierzchem to iest reverenda. .Futro stare rysie grzbietowe.
Rys cały.
Futro popielicze pod saię.
Futro pod sutanną Nowogrodkówą.
Futro królikowe czarne brakowe pod sutanną.
Futro z lisów czałych z kołnierzem.
Lisów Iedenascie czołowitych z noskami.
Gardł lisich trzy.
Futra nowogrodkowe dwie.
Czapka z sobolem na wyłogi y z futrem wewnątrz.
Futra brzuszkowego stuka.
"Wilczków młodych cztery.
Czapka z ogonkami sobolemi futro pod nią.
Futro stare pod czapką kunie.
Kołdra wilcza.
Czapka albo futro lisie gardłowe.

Reverenda czarna Rasiana2) sobolami podszyta.
Skora kordibanowa.3)
Rusnicze 4) par dwie.
Nastucha stara.
Czamara kapicielowa 5) brzuszkami sobolemi podszyta.
Reverenda podniesiana czarna kunami podszyta.
Czamara saietowa czarna popieli-cza.
Palandra 6) lazurowego falendiszu. Reverenda kanawaczowa 7) czarna.
Reverenda druga falendiszowa 8) czarna podszita.

1) Materja w lepszym gatunku, robiono z niej nawet ornaty i kapy do kościołów.
2) Rasa, rasza, haras, harasz, tkanina wełniana, lekka, szorstkawa. (Gloger, Enc. Starop. IV. 140).
3) Kordyban, kordwan lub kurdwan, skóra kozia pewnym sposobem wyprawna. Nazwa pochodzi od miasta hiszpańskiego Kordoba, gdzie już w IX w. maurowie słynęli z wyprawy skór. (Gloger, Enc. Star. III. 82).
4) Rusznica, ruśnica -- strzelba nabijana prochem (Gloger, Enc. Star. IV. 186).
5) Kapicella, jakaś zagraniczna tkanina, od której clo iakie samo, jak od kitajek, naznaczone 1643 r. wymienione jak w Vol. leg. IV. 81. (Tamże. III. 1.).
6) Palandra to samo co paledran, zwierzchnie ubranie duchownych, w testamentach księży częste są o paledranach wzmianki.
7) Kanafas, kanawac, kanawas, tkanina w prążki jedwabna lub bawełniania zagraniczna. (Tamże. II. 321.).
8) Falendysz, falandysz, fajlendysz, gatunek sukna holenderskiego i angielskiego. Prawo z 1620 r. przepisało, że falendyszu najporządniejszego kupcy

211

Sutanna saietowa1) czarna królikami czarnemi podszita.
Sutanna buratowa2) czarna bez rękawów.
Sutanna saietowa baią podszita włoska.
Sutanna buratowa czarna baią podszita.
Falendiszu łokci szesc.
Falcndiszu czarnego łokci siedm.
Kołdra Neapolitanskiey roboty czerwona.
Kiling3) na stół czerwony miasto kobiercza.
Obicia pulatlasia Weneckiego stuk siedm.
Trzy czapki stare sukienne.
Kołpaczek kapicielowy y drugi rasiany.
Kołpak axamitny niestrzyzony.
Bierlety rasiane.
Saiety czarney łokci szesc.
Fiersanki zielone.
Pasz czarny iedwabny nowy.
Iedwabiu czarnego trzidziesczi motkow.
Wezgłowie drelichowe.
Tlumok inektowy.
Konewka y roztruchanik 4) w których srebra grziwien szesc y skoiczy5) pułdziesieta.

Ks. Mikołaj z Wielkiego Sławna Sławieński, herbu Leliwa, kanonik kolegjaty kieleckiej, kanonik katedralny krakowski, poznański i gnieźnieński. 1657-1659.

Był synem Jana z Wielkiego Sławna (województwo poznańskie) herbu Nałęcz i Anny z Osieckich herbu Drya. Wprowadzony w posiadanie probostwa 15 maja 1657 r. Odznaczał się wielką pobożnością. Starszy jego brat ks. Stanisław na krótko przed swoją śmiercią przybrał go sobie na koadjutora kanonji gnieźnieńskiej z prawem następstwa. To też po śmierci brata ks. Mikołaj 17 listop. 1661 r. został instalowany na kanonje gnieźnieńską. Obydwaj bracia odznaczali się gorliwością o chwałę Bożą i cieszyli sie zaufaniem kapituł. Mikołaj z grona kapituły gnieźnieńskiej wysłany był razem z Konstantym Lipskim na koronację króla Michała Wiśniowieckiego oraz na sejm poprzedzający koronację z różnemi poleceniami mającemi głównie na celu zabezpieczenie praw, swo-

drożej nie mają sprzedawać nad 3 złp. (Vol. leg. III. fol. 370). W 18 w. wyższe sfery zaprzestały używać falendyszu.
1) Sajeta, sukno cienkie zagraniczne (Tamże. IV. 195).
2) Burka, sukno z pleśni wielbłądziej, stąd nazwa burki dzisiejszej, czyli dawnej opończy zwierzchniej. (Tamże. I. 216).
3) Kiling, to samo co dzisiaj kilim.

4) Roztruchan - puhar do picia ze złota lub srebra. (Tamże. IV. 182).
5) Skojec, po łacinie scotus, pieniądz dawniejszy, w wiekach średnich. (Tamże. IV. 244).
14

212

body i własności kościoła. 2 stycznia 1670 r. ks. Mikołaj zdawał na sesji kapitulnej sprawę z czynności swojej na rzeczonym sejmie, a zgromadzeni prałaci i kanonicy wynurzyli mu publicznie swoją wdzięczność za oględne, roztropne i skuteczne prace. Rezydując zwykle w Krakowie zakończył tam swój czynny i uczciwy żywot 1676 r.'. Zwłoki jego złożono na wieczny spoczynek w katedrze na Wawelu, której rzetelnie służył1). Notując jego śmierć jeden z wikarjuszów tak pisze: "obiit vero 1676 ut pissimus requiescat in bonis Domini" 2). Wikarjuszami przy ks. Mikołaju Sławieńskim byli ks. ks.: Maciej Piskorecki, Piotr Łukowicz, Marcin Kędzierski i Stanisław Chudziński; proboszczami szpitalnymi ks. ks.: Walenty Prusinowski i Wawrzeniec Staniowski; kaznodzieją ks. Jan Słączyński3).

Chrzest żyda.

29 maja 1657 r. ks. Jan Słączyński, kaznodzieja, ochrzcił imieniem Wojciecha, dorosłego żyda ze Lwowa. Rodzicami chrzestnymi byli: Jerzy Uliński z Ulianowa i Elżbieta Pacanowska z Pacanowa 4).

Ks. Piotr z Karwosieka Lubicz Karwosiecki. 1659-1681.

Był synem Marcjana i Anny z Przeciszewskich, dziedziców Karwosieka-Noskowic, w powiecie płockim 5). Wprowadzony w posiadanie probostwa 19 marca 1659 r. był niezmiernie dbałym o stan materjalny kościoła i plebanji pasterzem; ofiarny, miłosierny, gościnny, uczynny, zdolny i oczytany, przedstawiał raczej typ szlachcica ówczesnego z jego zaletami i przywarami, aniżeli plebana; dał wyraz temu zapatrywaniu wizytator parafji ks. Mikołaj Słowikowski kanonik krakowski i ks. Kalał Rościcki, doktor obojga prawa, prepozyt kielecki, protonotarjusz apostolski, kanonik kolegjaty sandomierskiej w protokóle wizytacji kościołów należących

1) Łętowski. Katalog. IV. 58.
Korytkowski. Prałaci i kanonicy gnieźn. Tli. 537.
2) Liber metrices baptisatorum. Arch. Parafjal.
3) Tamże.
4) Tamże.
5) Herbarz Polski. Boniecki. IX. 319.

213

Autografy biskupów krakowskich: kardynała Jana Lipskiego i Kajetana Sołtyka.

do tak zwanej prepozytury kieleckiej1), a dokonanej 25 paździer. 1662 r. i 23 maja 1678 r.2). Powiększył ks. Karwosiecki fundusz kościoła w ziemi przez kupno czterech ogrodów, jak o tem można przekonać się z ksiąg miejskich z dnia 14 maja 1663 r.3) i 4 lutego 1664 r.4). Przedtem

1) Dekanat kunowski obejmował w tym czasie następujące parafje: Gąsawa filia ad Jastrząb, Grzegorzewice, Chybice, Iastrząb oppidum, Iłża oppidum, Iłża kościół szpitalny, Krynki, Krzyżanowice, Kunow oppidum. Mamina, Mirzec, Mychów, Pawłów, Skarżysko, Szewna, Wąchocko oppidum, Waśniów w oppidum, Wierzbnik oppidura. 2) An. Dni 1678 die 23 Mai Librum praesentem Metrices Matrimonio Copulatorum, Ecclesiae Parochialis in oppido Kunow in Visitatione mea productum vidi, legi, in manibus habui et in fidem maiorem manu mea propria subscripti. Ego Raphael Roscicki Praeptus Kielcen Visitator. (Pismo piękne kaligraficzne). Fol. 57. 3) Protocoł Woytowsky Kunowsky, Pisowanie, Kupna Gruntów, Zapisy Testamentów, Decretow. Za Urzędu Sławetnich Panów Pana Benedicta Lasotę Woita Kunowskiego y Panów Ławickich Przisieglich Woyciecha Flaka, Mikołaia Kostrę, Grzegorza Kurkowica Raice y Pisarza Przisiegłego Kunowskiego. Po spaleniu przez Nieprziiaciela Miasta Kunowa. Ano Dni 1667. Fol. 115. 4) Tamże.

214

jeszcze Maciej Judasz, mieszczanin kunowski, zapisał kościołowi parafjalnemu w Kunowie łąkę, o czem przekonać się można również z ksiąg miejskich z dnia 1 kwietnia 1661 r.1) Kiedy mieścina była w gwałtownej potrzebie i nie miała pieniędzy na koszta dostawienia pewnej liczby żołnierzy z rynsztunkiem pod chorągiew podstolego Uleńskiego, pożyczył ks. Karwosiecki na ten cel 350 florenów, z nich oddano mu po jakimś czasie 100 florenów, i z wielkiemi trudnościami, a za resztę dano w zastaw pewne grunta miejskie; kiedy przyszedł termin zwrotu, proszono go o cierpliwość i prolongatę 2), co widocznie sprzykrzyło się plebanowi, bo pewnego razu kiedy bawił we dworze u starosty kunowskiego i na ten czas przyszli ławnicy miejscy i rajcy dla załatwienia jakiejś sprawy, obrzucił ich ks. Karwosiecki, z natury popędliwy, gradem obelżywych słów zarzucając nieuczciwość, z tego powodu ławnicy i rajcy wnieśli protestację do ksiąg miejskich3). Nieporozumienia i kłopoty z mieszczanami kunowskiemi opierały się najczęściej o sądy biskupie 4). Sprawa zakończyła się tem, że miasto na wniosek magistratu

1) Tamże. 2) Tamże, Actum coram Off. Cons Kun Feria secunda quae dies erat 5 Aprilis 1666. Przy zgromadzeniu Urzędu Radzieckiego tak Woytowskiego y Rzeczypospolitej na który bedącz przysłani ucciwi Stanisław Saramek także Wojciech Brzękowic Ławiczni przisiegli od Wielebnego I-e Mci Piotra Karwosieckiego Plebana Kun aby od niego Legatią tą wiadomość teraznieyszemu Urzędowi opowiedzieli którą wte słowa wnieśli. Sławetny Panie .Urzędzie iestesmy tu przysłani od I-e Mci Xiędza Plebana naszego odpowiadaiącz Wąm to isz maiąc pewne Grunta Mieyskie pusczone w Długu którym on wygodził tutecznemu Miasteczku na gwałtowną potrzebę to iest wykupuiącz owych ubóstwo teraz besz nasz Was prosi aby sie scie starali o oddanie tey summy poniewasz sie Wy iako urząd przeszły tak y niektórzy miesczanie nato podpisali. Obieczuiącz mie summe według Contractu ich na Święty Marcin oddać w tym w Roku, czo iusz temu lat Trzy będzie. Bedącz oni nawstępie to iest Stanisław Saramek Woyciech Brzekowicz czo temu Mieyski Urząd To iest Sebastyan Kopeć Rezident Teraźniejszy Maciey Wilk Woyciech Piwnik Marcin Iarzyna Rayczy tcraznieyszi przy bytności Pana Marcina Karolusza Woyta Teraznieyszego y przy wielu inszych Declaratią taką dali niechay I-e Mosc Xiądz Pleban nam zazłe niema ze tak nierychło' oddaiemy bo nie mąmy czasu Wolnego niechay iescze będzie cierpliwy prosie go odnasz naczosmy sie wszyscy puscieli y zapisali te grunta do używania niechayze y terasz z Panem Bogiem sieie na którą relatią urzędową Stanisław Saramek ymieniem Ie Mści Xiędza Plebana Pomiętczym założył.

3) Tamże. 4) Acta episcopalia. Vol. 66. Pag. 89-92.

215

kunowskiego, już po śmierci ks. Karwosieckiego, darowało kościołowi na wieczne czasy kawał błonia przytykający do sadzawki darowanej przez biskupa krakowskiego kardynała Jerzego Radziwiłła. Akt darowizny błonia roborowany był w księgach miejskich dopiero 22 kwietnia 1705 r. staraniem plebana Walentego Myszkowicza1). Pomyślnie dla ks. Karwosieckiego zakończył się proces z księciem Ostrogskim, dziedzicem Ostrowca, w sprawie dziesięciny ze wsi Nietuliska Małego, należącej do dóbr ostrowieckich. Kiedy kościół w sąsiednim Ostrowcu spalił się, pleban ks. Kazimierz Trzecieski podał suplikę do księcia Ostrogskiego jako kolatora, o wybudowanie nowego, a zarazem o powiększenie mu funduszu. Książe kazał pobierać plebanowi Trzecieskiemu dziesięcinę z przykopków czyli nowin dworskich i gromadzkich wsi Nietulisko Małe, pobierał ją ks. Trzecieski przez jeden rok tylko, gdyż ks. Karwosiecki zaskarżył go do sądów biskupich, które wydały wyrok, że nie wolno dziedzicowi szafować dziesięcinami, które od najdawniejszych czasów ratione curae animarum należały do plebana w Kunowie, przytem pod karą klątwy konsystorz krakowski zabronił ks. Trzecieskiemu pobierać powyższą dziesięcinę. Książe Ostrogski apelował od wyroku biskupiego do sądu nuncjusza w Warszawie, który wyrok biskupi utrzymał w mocy 2). Ks. Karwosiecki pozywany był kilkakrotnie przed sądy biskupie "ad respondendum certis articulis super vila, moribus, negligentiis in divinis officiis, cura animarum et administratione Sacramentorum aliisque scandalis et excessibus", podał na świadków swojej niewinności księży: Walentego Brodnickiego kanonika opatowskiego plebana w Ostrowcu i Jana Skorskiego dziekana dekanatu kunowskiego i plebana w Krynkach3). Prędki i porywczy, w czasie sumy przez siebie odprawianej w święto wielkanocne, gdy kaznodzieja długo przemawiał, przerwał mu kazanie donośnym głosem, kazał zadzwonić i sumę w dalszym ciągu odprawiał, sąd biskupi skazał go za to na zapłacenie 6 grzywien na szpital w Kunowie4). Instygator biskupi zarzucił mu, że "ebrietati continuae et nimio potui cremati deditus est", zarzut okazał się prawdziwy, wyrokiem sądu biskupiego skazany był na więzienie w zamku

1) Acta episcopalia. Vol. 60. Fol. 15.
2) Tamże. Vol. 61. Fol. 115.
3) Tamże. Vol. 65. Fol. 388. 4) Tamże. Vol. 55. Fol. 420.

216

iłżeckim od 16 do 31 lipca, na zapłacenie 100 grzywien na szpital w Kunowie, na post o chlebie i wodzie w środy i piątki w czasie pobytu w więzieniu i na przetłumaczenie na język polski pierwszej i drugiej książki Tomasza a Kempis "O naśladowaniu Chrystusa*. Niedługo potem, tenże instygator oskarża go, że "pessimo potu cremati vini saepe inebriatur", skazany był na trzy dni więzienia w zamku biskupim iłżeckim i 30 grzywien kary1). Wróciwszy z więzienia, kazał poddanym swoim wyciąć kilkaset najpiękniejszych sosen w lesie biskupim, oskarżony i wezwany przed sądy biskupie skazany był na zapłacenie za każdą bez potrzeby ścięta sosnę 3 floreny 2). Ks. Karwosiecki kształcił swoim kosztem dwóch kleryków pochodzących rodem z Kunowa: Jana Słąkę vel Słończyńskiego i Andrzeja Golę vel Golińskiego, po otrzymaniu święceń kapłańskich pierwszy z nich był kaznodzieją, drugi proboszczem szpitalnym w Kunowie3). W tym czasie, kiedy ks. Karwosiecki był plebanem w Kunowie, spełniali obowiązki duszpasterskie następujący wikarjusze: Maciej Piskorecki, Marcin Kędzierski, Walenty Kurczykiewicz, Jakób Dyncius, Maciej Słąka vel Słończyński (kaznodzieja), Jan Pankowski (kaznodzieja), Szymon Waśniowski, Wojciech Sadowski (prób. szpitalny), Wawrzeniec Staniowski (prób. szpitalny) i Andrzej Gola vel Goliński ^prob. szpitalny). Na dwa lata przed śmiercią ks. Karwosieckiego, Szymon Walagus ofiarował do kościoła puszeczkę srebrną do komunikantów dla chorych, dotąd zachowaną, z wy rytem napisem: "Szymon Walagus obywatel kunowski do kościoła Kunowskiego oddał R. P. 1679". Umarł ten wielce ofiarny i miłosierny pleban 27 stycznia 1681 r. W długotrwałej chorobie otaczała go troskliwą opieką siostra Katarzyna, zamężna za Wojciechem Ośniałowskim. 4) 1 października 1680 r. sporządził testament, w którym nie zapomniał o nikim, z kimkolwiek związany był węzłem pokrewieństwa, znajomości lub interesów życiowych. Egzekutorami testamentu byli ks, ks. Jan Pankowski i Wawrzeniec Staniowski. Umarł w porze wieczornej grzejąc się przy kominku, kiedy na chwilę utraciwszy przy-

1) Tamże. Vol. 65. Fol. 112.
2) Tamże. Vol. 65. Fol. 740.
3) Tamże. Vol. 61. Fol. 510.
4) Por. Boniecki. Herbarz. IX. 319.

217

tomność, wpadł do ognia; zanim domownicy przybiegli, aby go ratować, już nie żył. 1) Nieszczęśliwy wypadek, zakończony małżeństwem.

Zofja Dydkowska kąpiąc się w rzece, straciła przytomność i poszła na dno.Przechodzący wtedy Walenty Michałek uratował ją. Za kilka tygodni pobrali się. Ślub był 19 czerwca 1671 r.

URYWEK Z TESTAMENTU KS. PIOTRA KARWOSIECKIEGO, PLEBANA KUN0WSKIEG0.2)

Ponieważ żadnego majątku nie zostawiam, bo małe były moie dochody, a duże wydatki, dlatego zadney dispozycyey tegoż nie daię, a przedewszystkim długi moie zaznaczam. Winien iestem bractwom 1) Hoc mense obiit per ignera Adm Rnds Patrus Karwosiecki Parochus loci ex occasione morbi caduci qui sedentem ad caminum deiecit in ignem cuius anima sit in benediciione. (Metryka zmarłych). 2) Testamentu początek pisany po łacinie brzmi: In Nomine Domini Amen. Actum in domo Plebanali Cunoviae Anno Domini millesimo sexcentesimo octuagesimo die 1 octobris. Mortis certissimae, quia tempus est incertissimum, debilis autem variis affectionibus exagitata sanitas mea proxime imminere mihi indicat vivendi terminum, tempestive igitur Deo Creatori meo eiusque Sanctissimae providentiae, dies vitae meae recommendans Ita uti semper ad nutum Divinae voluntatis eius eram paratus, sic et nunc totaliter me dispositioni ac beneplacito Dei mei resigno, dccretunque ipsius, quo me de hoc saeculo vocare dignabitur alacri ac iucundo animo praestolor, et ut eo felicius negotium animae meae post fata succedat, ad hunc tam tremendum terminum, in quo tota humana felicitas consistit, statusque qualis in aevum duraturi ultima determinatio sita est, intime desidero, quam optime et salubriter muniri sacramentis, eo fine a Christo Domino institutis. Hoc etiam coram Deo me palam protestor, me in Sancta Catholica et Apostolica fide Romana (in qua natus, conversatusque tota vita sum) velle hinc migrare. Si quid vero aliquando (quod Deus avertat) sive per incircumspectionem meniis sive per suggestionem diaboli aliove quoque modo contrarium eidem Fidei protuli vel cogitavi, protestor coram Deo meo totaque coelesti Curia, istud praeter volunlatem meam ac praeter perfectam considerationem potuisse accidere. Quamvis autem me peccatorem lateor Deique gratia ac gloria indignum, firmam nihilominus tamen spem meam repono, in virtute innocentissimae Passionis ac mortis Domini Salvatoris mei lesu Christi, veri Dei ac Hominis tum quoque in meritis et intercessione Sanctissimae Virginis Deigenitricis Mariae Patronae ac Advocatae meae misericordiessimae, quam supplex oro, ut oculos suos misericordes potissimum in illo agone meo ad me convertat, et Iesum benedictum fructum ventris sui mihi post hoc